Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rekordowa transakcja najmu

Jerzy Ziemacki 04-10-2017, ostatnia aktualizacja 04-10-2017 11:33

Nawet 40 tys. mkw. powierzchni biurowej będzie potrzebował pod swoje nowe centrum wsparcia amerykański bank JP Morgan.

Rekord najmu biur należy dziś do Samsunga, który wynajął 21 tys. mkw. w Warsaw Spire.
autor: Robert Gardziński
źródło: Rzeczpospolita
Rekord najmu biur należy dziś do Samsunga, który wynajął 21 tys. mkw. w Warsaw Spire.

JP Morgan, który chce w ciągu trzech lat zatrudnić w centrum korporacyjnym w Warszawie 3 tys. osób, już szuka lokalizacji w centrum stolicy. Według informacji „Rzeczpospolitej" potrzeba 30–40 tys. mkw. powierzchni biurowej o wysokim standardzie. Najprawdopodobniej będzie to największa i najdroższa transakcja na stołecznym i polskim rynku nieruchomości biurowych po 1989 r.

Dotychczas za rekordową transakcję było uważane wynajęcie w 2015 r. przez Samsunga 21 tys. mkw. powierzchni biurowej w wieżowcu Warsaw Spire obok Ronda Daszyńskiego w Warszawie. Koreański gigant elektroniki szukał nowoczesnego obiektu, w dobrej lokalizacji, pozwalającego w razie potrzeby na wynajęcie kolejnych pięter. Samsung korzysta z tysięcy metrów kwadratowych biur w innych częściach stolicy, w tym 5 tys. mkw. w Parku Postępu na Mokotowie.

Ronda kuszą

Jeszcze nie wiadomo, gdzie ulokuje się JP Morgan. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mogą to być okolice ronda ONZ lub odległego o jeden przystanek metrem ronda Daszyńskiego.

Konieczność znalezienia tak dużej powierzchni biurowej dla bankowego potentata wyeliminowała z rywalizacji konkurujący ze stolicą Wrocław. Warszawa do 2018 r. będzie dysponowała nawet 6 mln mkw. powierzchni biurowej, więc zaspokoi potrzeby JP Morgan bez problemu.

Przyciągnięcie tego banku to dobra wiadomość dla stołecznych deweloperów i dla ratusza. – Największy bank świata jest już z nami. To wielka radość i olbrzymia szansa dla gospodarczego rozwoju miasta. Stawiamy na duże inwestycje, zapewniające obywatelom miejsca pracy. Pamiętajmy, że lider przyciąga zwykle swoją konkurencję – mówi Katarzyna Włodek-Makos, dyrektor stołecznego Biura Rozwoju Gospodarczego.

Miasto ma nadzieję, że za JP Morgan do Warszawy trafią wkrótce inni światowi gracze, a także instytucje ze średniej półki sektora finansowego – pojawienie się lidera zadziała na innych jak magnes.

Katarzyna Włodek-Makos podkreśla, że tak potężna inwestycja nie byłaby w Polsce możliwa jeszcze dziesięć lat temu. Warszawa musiała dojrzeć i rozwinąć się nie tylko w dziedzinie biznesu. To, co w 2017 r. przekonało władze JP Morgan do stolicy, to dostępność wysoko wykwalifikowanej kadry pracowniczej, ale i jakość życia.

Tę jakość – przekonuje Katarzyna Włodek-Makos – widać gołym okiem: miasto pięknieje, budynki wyglądają atrakcyjnie, a komunikacja miejska jest sprawna, czysta i relatywnie niedroga. W stolicy kursuje około 1500 autobusów i 460 tramwajów, działają dwie linie metra. Kursują też 32 szybkie pociągi miejskie. Lotnisko położone jest blisko centrum, a Londyn, Paryż i Moskwa są odległe tylko o dwie godziny lotu.

Amerykańska firma decydująca się na otwarcie jednego ze swoich centrów w nowym mieście musi mieć też pewność, że jej pracownicy i goście będą mieli gdzie jeść, spać i spędzać czas wolny. Na jakość życia w aglomeracji wpływa dostępność setek restauracji, wielu hoteli, 31 kin, 44 teatrów i dwóch oper. Do tego prawie 100 muzeów i galerii sztuki.

Przez ostatnie lata zbudowano wiele ścieżek rowerowych: w całym mieście jest ich już około 500 km (więcej niż w Kopenhadze!). Wszystko to podnosi komfort życia w Warszawie. Według badań 81 proc. mieszkańców stolicy jest zadowolonych z poziomu życia w swoim mieście.

Pracowników będzie coraz więcej

JP Morgan podczas wrześniowej konferencji prasowej z udziałem wicepremiera Mateusza Morawieckiego zapowiedział stworzenie w Warszawie 3 tys. miejsc pracy. Można się jednak spodziewać, że wkrótce potrzeba będzie nawet 5 tys. pracowników.

Kiedy ten bank otwierał swoje oddziały na Filipinach, na początku deklarował podobne zatrudnienie. Dziś pracuje dla niego w tym kraju 23 tys. osób, a kolejni profesjonaliści wciąż są poszukiwani.

Tyle że rynek pracy w UE jest inny niż w Azji: także w Polsce powoli staje się rynkiem pracownika. I to zatrudniani zaczynają dyktować warunki pracodawcy.

– JP Morgan widzi w Polsce silny kapitał ludzki przygotowany do wyzwań przyszłości – zapewniał Steve Cohen, dyrektor zarządzający JP Morgan, ogłaszając decyzję o wejściu do Warszawy. – Mamy już 19 takich centrów, które działają 24 godziny na dobę przez cały rok – mówił, podkreślając, że dają one również „dostęp do globalnych talentów".

Amerykańska firma na początku przeniesie do Warszawy od kilkudziesięciu do kilkuset swoich pracowników z innych oddziałów, potem jednak znakomita większość zatrudnionych w jej warszawskim oddziale ma pochodzić z Polski.

"Rzeczpospolita"