Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bycie „zielonym” się opłaca

Jerzy Ziemacki 24-12-2017, ostatnia aktualizacja 24-12-2017 00:00

Michał Cebula, dyrektor generalny Heritage Real Estate, zasiada w prezydium konkursu.

Michał Cebula, dyrektor generalny Heritage Real Estate, zasiada w prezydium konkursu.
źródło: materiały prasowe
Michał Cebula, dyrektor generalny Heritage Real Estate, zasiada w prezydium konkursu.

Rz: Komu opłaca się zrównoważony rozwój?

Michał Cebula: Wszystkim. Żyjemy w czasach, w których wreszcie to dostrzegamy. Ludzkość zbyt intensywnie korzystała z zasobów naszej planety: z wody, ropy, gazu, rud metali. Natura niestety nie może zabrać głosu w tej sprawie, ale przemawia do nas klęskami. Tylko osoby skoncentrowane na szybkim zysku uważają idee zrównoważonego rozwoju za zbędny i kosztowny eksces. Świadomi twórcy przestrzeni rozumieją, że w XXI wieku równowaga rozwoju to konieczność. Warto podkreślić, że przy odpowiednim podejściu koszty finansowe projektów dbających o zrównoważony rozwój nie muszą być wyższe, mogą być nawet niższe, jeśli podejdziemy do sprawy holistycznie.

Czyli wszyscy korzystamy na takim rozwoju?

Dbanie o zrównoważony rozwój pozwala inwestorom minimalizować koszty przyszłych strat, napraw, odpowiedzialności, zaś ludziom daje nadzieję, że klęski naturalne – spowodowane często brakiem zrównoważonego rozwoju – będą nawiedzać nas rzadziej. Rozumiejąc groźne skutki wywoływane przez zbyt gwałtowny rozwój, taki bez odpowiedzialności i rozsądnego podejścia, widzimy, że jedyną odpowiedzią jest zrównoważone planowanie, tworzenie, budowanie. Oczywiście, wszyscy chcemy dynamicznego rozwoju. W nowoczesnym podejściu biznesowym wiele jednak mówi się o idei równowagi, która powinna być nie tylko debatowana teoretycznie, ale przede wszystkim zastosowana w rzeczywistości.

Dlaczego niektórzy boją się zrównoważonego rozwoju?

Może nie są do niego dostatecznie przekonani. Popełniają błąd. Dzisiaj dowody naukowe wskazują, że tylko zrównoważony rozwój uratuje naszą planetę przed katastrofą. Mamy zaawansowane technologie, posiadamy ogromną wiedzę, wprowadzamy innowacje. Potrafimy skutecznie ograniczać negatywne oddziaływanie człowieka na środowisko naturalne, a także tworzyć lepszą przestrzeń publiczną. Jeżeli ktoś, mimo to, nie robi nic w kierunku polepszenia warunków ekologicznych i społecznych, znaczy to chyba, że nie ma dobrych intencji. Tym bardziej że nowe budownictwo korzysta z odnawialnych źródeł energii, minimalizuje zapotrzebowanie na energię elektryczną, pozwala ograniczyć zużycie wody.

Dzięki wszystkim tym rozwiązaniom poprawia się jakość życia?

Każdy z przywołanych przeze mnie elementów budynku oznacza dla mieszkańców czy, szerzej, użytkowników mniejsze zużycie i mniejsze rachunki. Możemy więc przyjąć, że rzeczywiście na etapie budowy płacimy nieco więcej za urządzenia i przygotowanie budynku do ich działania. Ale z roku na rok każda z tych technologii kosztuje coraz mniej i jest coraz bardziej efektywna. Inwestycja zwraca się. To najlepszy dowód na racjonalność takich działań. Oczywiście z perspektywy ogólnej najważniejsza jest ekologia, a nie nasze rachunki. Ale mam wrażenie, że niewielu z nas, kupując mieszkanie czy budując dom, myśli o planecie. Licząc poniesione koszty, kierujemy się tylko indywidualnym rachunkiem.

Konkurs „Twórcy przestrzeni" ma budować świadomość społeczną?

Postęp technologiczny powoduje, że bycie „zielonym" po prostu się opłaca. To zachęca do zmiany postawy. Czasem potrzebna jest konkretna kara: smog to przykra konsekwencja braku zrównoważonego rozwoju. Coraz więcej ludzi rozumie, że musimy zmieniać sposoby budowania i używania nieruchomości, aby zwalczyć smog. Bardzo się cieszę, że idea konkursu na najlepsze projekty architektoniczne w ramach zrównoważonego rozwoju, zgłoszona przez nas, znalazła swojego patrona w postaci Banku Światowego. Między innymi przez takie konkursy zmieniamy świat na lepsze. Być może potrzebujemy powrotu do natury, tej niezniszczonej jeszcze przemysłem. Mówią, że to niemożliwe. A jednak próbujmy!  —rozmawiał Jerzy Ziemacki

Szczegóły konkursu na stronie: tworcyprzestrzeni.pl

"Rzeczpospolita"