Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bogaci inwestują na kredyt

Aneta Gawrońska 29-01-2018, ostatnia aktualizacja 29-01-2018 10:28

Klient premium kupuje domy wakacyjne i luksusowe apartamenty za granicą.

Park Lane – luksusowe apartamenty w bezpośrednim sąsiedztwie Łazienek Królewskich.
źródło: Tétris
Park Lane – luksusowe apartamenty w bezpośrednim sąsiedztwie Łazienek Królewskich.

Na liście najpopularniejszych towarów i usług premium – po samochodach, odzieży i hotelach – znajdują się luksusowe nieruchomości – mówi Paweł Sienkiewicz, dyrektor departamentu produktów kredytowych w Deutsche Banku. Bank stworzył raport „Portret zamożnego Polaka – klienta premium", który „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza.

Dobrze zarabiających Polaków, czyli tych uzyskujących miesięczny dochód powyżej 7,1 tys. zł brutto, było w 2017 roku, jak szacuje KPMG, 1,1 mln. Z analiz Deutsche Banku wynika, że w nieruchomości inwestuje 17 proc. zamożnych Polaków. Co setny właściciel luksusowego apartamentu albo domu wybrał nieruchomość za granicą. Analizy Deutsche Banku wskazują też, że 20 proc. klientów premium, czyli zamożnych osób należących do tzw. wyższej klasy średniej, korzysta z kredytów mieszkaniowych.

Hossa w kurortach

– Szczególną grupę wśród nieruchomości luksusowych stanowią domy i mieszkania wakacyjne, które są bardzo opłacalną formą lokowania kapitału – mówi Paweł Sienkiewicz. – Posiadanie własnego lokum w miejscowości wypoczynkowej albo w dużym mieście oznacza swobodę i komfortowy wypoczynek podczas urlopu, ale jest też atrakcyjną inwestycją. Dochody z wynajmu bywają niekiedy wyższe niż rata zaciągniętego na zakup nieruchomości kredytu – podkreśla. Ekspert Deutsche Banku szacuje, że odpowiednio zarządzany apartament nad Bałtykiem albo w Tatrach może przynieść rocznie nawet 10 proc. zysku z wynajmu.

Dwie trzecie luksusowych apartamentów i domów, jak szacuje firma Poland Sotheby's International Realty, znajduje się na pięciu największych polskich rynkach – w Warszawie, Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie.

– Jednak to rynek nieruchomości wakacyjnych w najbardziej atrakcyjnych miejscowościach wypoczynkowych przeżywa prawdziwą hossę - ocenia Paweł Sienkiewicz. - Wynika to m.in. z faktu, że wakacje spędzamy w kraju znacznie chętniej niż przed kilkoma laty. W sezonie bardzo trudno znaleźć w kurortach wolne apartamenty. Dlatego nowe inwestycje rosną jak grzyby po deszczu – dodaje.

Za nieruchomości premium i luksusowe w polskich warunkach są uznawane lokale o powierzchni minimum 100 mkw. W wakacyjnych apartamentowcach, jak mówi dyrektor Sienkiewicz, najlepiej sprzedają się niewielkie studia lub mieszkania dwupokojowe o powierzchni do 50 mkw.

Żoliborz jak Kalifornia

Zamożni Polacy rozgadają się też za nieruchomościami za granicą. – Zdecydowana większość tych, którzy decydują się na kupno nieruchomości poza Polską, preferuje kierunki południowe. Wybór jest spory, podobnie jak różnice w cenach – mówi Paweł Sienkiewicz.

100-metrowe, czteropokojowe, luksusowe mieszkanie na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego można kupić za ok. 700 tys. zł, czyli średnio o połowę taniej niż nad Bałtykiem. Z kolei 250-metrowy apartament w Marbelli na hiszpańskim Costa del Sol to wydatek rzędu 1,9 mln zł. Podobne ceny osiągały też nieruchomości w Portugalii. Jednak Półwysep Iberyjski, mocno dotknięty światowym kryzysem gospodarczym, sporo stracił w oczach inwestorów. Luksusowe nieruchomości przeceniano tam kilka lat temu o kilkanaście –kilkadziesiąt procent.

Autorzy raportu odsyłają do opracowania PwC i Urban Land Institute „Emerging Trends in Real Estate Europe 2017", w którym pada teza, że najlepiej kupować nieruchomości w stolicach i największych miastach Europy Zachodniej. – Duży dom na Żoliborzu w Warszawie może się okazać podobnym wydatkiem jak luksusowa willa we Włoszech, a nawet na Florydzie lub w Kalifornii – zwraca uwagę dyrektor z Deutsche Banku. – Może dlatego właśnie Stany Zjednoczone cieszą się największą popularnością wśród nabywców nieruchomości z wysokiej półki.

Stosunkowo niedawno karierę na polskim rynku zaczęły robić nieruchomości typu condo, bardzo popularne na Zachodzie. – Klient, współfinansujący budowę takiego apartamentowca, dostaje na własność pokój albo mieszkanie – mówi Paweł Sienkiewicz. – W budynku znajdują się m.in. gabinety lekarskie, spa, basen. Stopa zwrotu wynosi 6 do 9 proc.

Dla obcokrajowca

Agata Stradomska, ekspert sieci RE/MAX Polska, pytana o nieruchomości luksusowe, twierdzi, że polski rynek dopiero się rozwija. – Jeszcze dziesięć lat temu zupełnie inaczej postrzegano luksus i potrzebę jego posiadania. Deficyt wszelkich dóbr spowodował, że deweloperzy w pierwszej kolejności dostarczali mieszkania dla tzw. przeciętnego Polaka – wyjaśnia. – Potrzeby zamożnych, ale i bardziej wymagających, były pomijane. Duże apartamenty nierzadko powstawały więc z połączenia dwóch lub trzech mieszkań, a osoby o dużych wymaganiach częściej decydowały się na budowę rozległych rezydencji, głównie poza ścisłym terenem miast.

Dziś, jak mówi Agata Stradomska, wiele z tych ogromnych nieruchomości jest wystawionych na sprzedaż. O nabywcę jest jednak bardzo trudno. – Od kilku lat do oferty trafiają także apartamenty i penthouse'y w luksusowych budynkach z rozbudowaną infrastrukturą, w atrakcyjnym miejscu – mówi przedstawicielka RE/MAX Polska. – Zainteresowanie takimi lokalami rośnie, a nabywcami są nie tylko Polacy, ale coraz częściej także obcokrajowcy. Rosnące zainteresowanie polskimi nieruchomościami luksusowymi, także ze strony inwestorów instytucjonalnych, sprawia, że w najbliższych latach ten rynek powinien się dynamicznie rozwijać – przewiduje Stradomska.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"