Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Nowe myślenie o przestrzeni miejskiej

31-03-2018, ostatnia aktualizacja 31-03-2018 12:08

Warszawa promowała się na prestiżowych targach w Cannes

Bazar Różyckiego czeka na rewitalizację
źródło: materiały prasowe
Bazar Różyckiego czeka na rewitalizację

Urbanizacja i zrównoważony rozwój z mocnym akcentem na kwestie społeczne to dziś silne globalne trendy. Inwestorzy celują w miasta, które potrafią przyciągać i zatrzymywać u siebie ludzi. O tym, jak będzie wyglądać Warszawa przyszłości i które projekty realizowane już dziś czynią stolicę łakomym kąskiem dla biznesu i ludzi, rozmawiano podczas panelu „Warszawa – największa metropolia w regionie CEE – nowe przestrzenie do zagospodarowania" na targach MIPIM.

W dyskusji wzięli udział Marlena Happach, dyrektor biura architektury i planowania przestrzennego w Warszawie, architekci związani ze stolicą: Marcin Mostafa i Aleksandra Wasilkowska oraz Thomas Pucher, autor zwycięskiego projektu gmachu Orkiestry Sinfonia Varsovia, nowego centrum muzyki dla Warszawy.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, otwierając dyskusję, podkreślała, że dziś potrzeby mieszkańców Warszawy są skrajnie różne od tych, które były wyrażane w 2006 r., kiedy obejmowała stery w stolicy. – Najważniejsze jest codzienne życie – mówiła, wyliczając najważniejsze jej zdaniem inwestycje w stolicy. Obok metra, które umożliwiło Warszawie dynamiczny rozwój, oraz Bulwarów Wiślanych, wyliczała też żłobki, przedszkola i szkoły. Przy 40 mld zł, jakie zostały przeznaczone na rozwój stolicy od początku urzędowania Hanny Gronkiewicz-Waltz, te mniejsze projekty w skali budżetu są ważnymi inwestycjami wpływającymi na jakość życia.

Efekt synergii

Jakość przestrzeni miejskiej odzwierciedla jakość życia. Warszawiacy coraz częściej jeżdżą do pracy komunikacją publiczną czy rowerem, uprawiają jogging, spędzają czas w licznych kawiarniach.

– Warszawa coraz bardziej upodabnia się do innych europejskich stolic, ale jest przy tym miastem wyjątkowym i wyróżniającym się na tle innych – poprzez niezwykły dynamizm zarówno w rozwoju przestrzennym i ekonomicznym, jak i w działaniach ruchów społecznych. Ta wewnętrzna energia jest obecna i widoczna w przestrzeni – od klubokawiarni, przez kulturę alternatywną, działania NGO-sów, po marsze i demonstracje – mówiła Marlena Happach, architekt miasta.

Przez wiele lat stolica była przede wszystkim miejscem, do którego przybywa się do pracy. Rozwijający się atrakcyjny rynek pracy i liczne inwestycje w sektorze biurowym sprawiły, że miasto jest dziś topową lokalizacją dla biznesu. – To oczywiście nasza siła – niska stopa bezrobocia i atrakcyjne możliwości rozwoju kariery. W porównaniu ze standardami europejskimi warszawiacy spędzają w pracy znacznie więcej czasu. Ale coraz częściej myślimy też o tym co po pracy, jakie są możliwości odpoczynku, relaksu, sportu, rozrywki i oczywiście kultury – zauważa Happach. Oferta rozrywkowo-rekreacyjna jest szczególnie ważna dla młodszych pokoleń, a tym samym istotna dla miasta, które chce przyciągać i zatrzymywać nowych mieszkańców.

Podczas konferencji, rozmawiając o nowych projektach, architekci związani z Warszawą zwracali uwagę na tworzenie przestrzeni typu mixed-use, czyli wielofunkcyjnych. Takich dziś oczekują mieszkańcy. Przykładem jest Soho Factory autorstwa pracowni WWAA. – Kiedy tworzyliśmy koncepcję Soho Factory, przyświecało nam motto „mieszkać, pracować, być" – mówił Marcin Mostafa, współautor projektu zlokalizowanego na terenach postindustrialnych na Pradze. – Proces tworzenia Soho przebiegał naturalnie – najpierw miejsce przyciągnęło kreatywne biznesy, potem gastronomię i restauracje, a kiedy miejsce zaczęło żyć, wtedy deweloper rozpoczął inwestycje mieszkaniowe – mówił Mostafa.

Marlena Happach zwracała uwagę na to, że w Warszawie udało się osiągnąć efekt synergii kilku procesów, które łącznie odmieniły obraz miasta. Przykładem są działania skupione wokół Wisły. Reprezentacyjne bulwary na lewym brzegu, ścieżka i plaże po stronie praskiej, już zrealizowane kładki podwieszone do Mostu Łazienkowskiego i planowana przeprawa pieszo-rowerowa na osi Karowej i Okrzei. – To układ przestrzenny, który docelowo osiągnie jeszcze większą skalę – połączy studencko-hipsterskie Powiśle odmienione przez BUW i CNK z rewitalizowaną Pragą. Myślę, że te czasem drobne projekty i w pierwszej chwili niedoceniane złożyły się na zmianę spektakularną – mówiła architekt miasta.

Małe zmiany też ważne

Podczas panelu podkreślano, że w codziennym życiu najbardziej odczuwalne są czasem nawet małe zmiany, takie jak naprawa chodnika, nowe wiaty przystankowe, dodatkowe przejścia dla pieszych. Odpowiedzią na te codzienne potrzeby jest m.in. projekt Centra Lokalne, który opiera się na idei miasta policentrycznego. Chodzi o to, aby każdy mieszkaniec mógł spacerem dotrzeć do miejsca w swojej okolicy, w którym można zrobić zakupy, spotkać się ze znajomymi, skorzystać z lokalnej oferty kulturalnej. – W tym procesie skupiamy się na targowiskach, skwerach, domu kultury czy osiedlowych pawilonach handlowych. Zmiany planujemy razem z mieszkańcami. Projekt jest w trakcie realizacji. Liczę, że pierwsze efekty – w Falenicy, Ursusie, Wilanowie – będziemy mogli wkrótce przetestować w przestrzeni – mówiła Happach.

Potrzebę zadbania o stołeczne bazarki i ich miastotwórczą rolę podkreślała Aleksandra Wasilkowska, której pracownia jest zaangażowana między innymi w rewitalizację Bazaru Różyckiego, najstarszego takiego miejsca w stolicy. Hala Koszyki czy Hala Gwardii pokazują, jaki potencjał drzemie w warszawskich bazarach – rewitalizacja obu obiektów oraz uzupełnienie ich funkcji handlowej o ofertę gastronomiczną, rozrywkową czy biurową okazały się bardzo docenionymi przez warszawiaków i turystów zabiegami. – Warszawa dysponuje szeroką siecią bazarów i targów. To nierozerwalna cześć historii miasta i symbol pokomunistycznej transformacji – podkreślała Wasilkowska.

Tożsamość i potencjał

Na rozwój miasta w zgodzie z jego tożsamością zwracała uwagę Marlena Happach. – W Warszawie – mieście doświadczonym przez wojenne zawieruchy – to wyjątkowo trudne. W moim odczuciu silenie się na naśladownictwo innych miast to ślepa uliczka. Nie będziemy druga Kopenhagą, Berlinem ani Barceloną. Oczywiście warto korzystać z cudzych doświadczeń, ale nie możemy się bać swojej indywidualności. Mamy przecież tyle do zaoferowania – mówiła architekt miasta.

Jej zdaniem stolica jak żadne inne miasto ma dużo przestrzeni niezagospodarowanych, która stanowi potencjał na przyszłość. – Gdzie indziej istnieje tak wyczuwalna energia społeczna, takie zaangażowanie mieszkańców w kwestie przestrzenne, takie przywiązanie do najmniejszych reliktów przeszłości i każdego skrawka zieleni w mieście? Jakie inne miasto może się pochwalić żywą i dziką rzeką w środku miasta? – argumentowała Happach. Zwracała również uwagę na siłę utalentowanych warszawiaków – uznanych w świecie designerów, architektów, artystów. – Mam wrażenie, że nawet w tradycyjnych przestrzeniach pracy – biurach, bankach, przedsiębiorstwach – widać tę naszą niepokorność, stąd popularność mikroprzedsiębiorczości, startupów, coworkingów, pop-up store'ów i działań eventowych. Właśnie w połączeniu – zarówno w przestrzeni, jak i w życiu – tysięcy pozornie niepasujących do siebie i ciągle zmiennych drobnych elementów i działań ja dostrzegam naszą warszawską tożsamość – mówiła Happach. ©℗ —s.z.

"Rzeczpospolita"