Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Gotówka płynie na rynek apartamentów i rezydencji

Aneta Gawrońska 24-04-2018, ostatnia aktualizacja 24-04-2018 00:00

W Warszawie za apartament trzeba zapłacić przynajmniej 15 tys. zł za mkw.W Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Genewie - równowartość 70–150 tys. zł.

Rezydencja Vice Versa – apartamenty na warszawskiej Woli.
źródło: materiały prasowe
Rezydencja Vice Versa – apartamenty na warszawskiej Woli.

Na 1,7 tys. luksusowych apartamentów i rezydencji Polacy wydali w 2017 roku 3,45 mld zł. To niemal tyle, ile rok wcześniej, kiedy to na rynek luksusowych nieruchomości popłynęło 3,59 mld zł – podaje Poland Sotheby's International Realty w najnowszym raporcie Luxury Realty Map, który „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza.

Firma wzięła pod uwagę dane o transakcjach gromadzone przez Cenatorium. Z analiz wynika, że na pojedynczą nieruchomość z wyższej półki klienci wydawali w ubiegłym roku ok. 2 mln zł. – To o ponad 210 tys. zł więcej niż w roku 2016 – szacuje Arkadiusz Wojciechowski, dyrektor zarządzający Poland Sotheby's International Realty. Wartość rynku luksusowych nieruchomości w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła o niemal 36 proc. W 2012 roku ten rynek był wart 2,54 mld zł. Za luksusowe firma uznaje nieruchomości o wartości ponad 1 mln zł.

Zachodni standard

– Potencjał polskiego rynku uwidacznia poziom cen – podkreśla Arkadiusz Wojciechowski. – Podczas gdy w Warszawie za apartament premium trzeba zapłacić przynajmniej 15 tys. zł za mkw., to w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Genewie na metr nieruchomości z wyższej półki musimy wydać równowartość 70–150 tys. zł.

W 2017 roku majętni Polacy mieli jednak problem ze znalezieniem odpowiedniej oferty. – Po części wynika to z cykliczności rynku nieruchomości – wyjaśnia Wojciechowski. Rynek do dziś odczuwa skutki spowolnienia sprzed kilku lat. Deweloperzy wstrzymali wtedy prace nad projektami z segmentu premium. Podaż jest więc mniejsza niż popyt.

Największym polskim rynkiem luksusowych apartamentów pozostaje Warszawa. Na stolicę przypada ponad 40 proc. transakcji. – Biorąc pod uwagę pięć największych rynków, czyli Warszawę, Trójmiasto, Wrocław, Kraków oraz Poznań, odsetek ten wzrasta do 65 proc. – podaje Wojciechowski. – W tym gronie poza stolicą zdecydowanie wyróżnia się Trójmiasto. Nie powinno to dziwić, skoro w skład metropolii wchodzi Sopot, który jest synonimem luksusu.

Pozostałe 35 proc. transakcji o wartości powyżej 1 mln zł przypadło m.in. na obrzeża dużych miast i miejscowości turystyczne i wypoczynkowe.

Aby we wspomnianych miastach zostać właścicielem nieruchomości z wyższej półki, trzeba się przygotować się na wydatek rzędu przynajmniej kilkunastu tys. zł za mkw. Najdroższa jest Warszawa, gdzie na mkw. mieszkania premium trzeba wydać co najmniej 15 tys. zł.

Wśród droższych lokali, których cena mkw. przekracza 18 tys. zł, popularne są zrewitalizowane kamienice i nowe apartamentowce w Śródmieściu, na Starym Mokotowie oraz w pobliżu Łazienek Królewskich. – Wiele transakcji dotyczyło lokali przy ul. Mokotowskiej, Hożej i Wiejskiej. Rekordzistami z cenami przekraczającymi 25 tys. zł za mkw. okazały się najnowsze inwestycje – podaje Wojciechowski. – Króluje Cosmopolitan przy ul. Twardej, gdzie w latach 2016–2017 odnotowano aż 20 takich transakcji. Podobnie jest z budynkiem Złota 44 oraz apartamentowcem przy ul. Parkowej 19.

Na pozostałych rynkach próg ceny jest niższy. We Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście za prestiżowy adres trzeba zapłacić ok. 12 tys. zł za mkw., a w Poznaniu – ok. 10 tys. zł.

Bez wsparcia banku

– Perspektywy dla polskiego rynku nieruchomości luksusowych premium są bardzo obiecujące – ocenia Arkadiusz Wojciechowski. – Powodów jest kilka. Jednym z nich jest fakt, że większość majętnych osób kupuje nieruchomości za gotówkę. W efekcie ten rynek nie jest tak bardzo podatny na perturbacje w przypadku wzrostu kosztu pieniądza jak segment popularny.

Barbara Bugaj, ekspert Cenatorium, szacuje, że bez wsparcia banku jest kupowanych aż 70–80 proc. luksusowych domów i mieszkań. – Rynek luksusowych nieruchomości cały czas rośnie. Polacy się bogacą, więc coraz częściej szukają wysokiej jakości mieszkań i apartamentów, zarówno dla siebie, jak i w celach inwestycyjnych – mówi. – Co roku w Polsce jest przeprowadzanych kilkanaście tysięcy transakcji nieruchomościami o wartości ponad pół mln zł. Ich łączna wartość przekracza 10 mld zł.

A Jakub Nieckarz, prezes PVI, komentuje, że polski rynek nieruchomości premium jest dość młody, więc cechuje go duża dynamika wzrostu. – Mieszkania o podwyższonym standardzie i luksusowe apartamenty stanowią ok. 16 proc. całego rynku mieszkaniowego – mówi. – Najdroższe apartamenty w topowych inwestycjach to zaledwie ułamek całości rynku. Szczególnie teraz, gdy większość zakupów odbywa się za gotówkę, widać ogromne zainteresowanie nielicznymi na rynku inwestycjami premium. Luksusowe mieszkania są sprzedawane na pniu. Oferują bowiem prestiżowy adres, niepowtarzalną architekturę i komfortowe rozwiązania techniczne. Takie unikatowe nieruchomości zaspokajają potrzebę luksusu, ale są też bezpieczną i perspektywiczną inwestycją.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"