Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Dachy pod nadzorem sztucznej inteligencji

Renata Krupa Dąbrowska, Aneta Gawrońska 28-04-2018, ostatnia aktualizacja 28-04-2018 00:00

Jak chronić centra handlowe i obiekty przemysłowe przed katastrofami.

Inteligentne systemy ostrzegają przed zawaleniem się dachu wielkopowierzchniowych obiektów.
źródło: Shutterstock
Inteligentne systemy ostrzegają przed zawaleniem się dachu wielkopowierzchniowych obiektów.

Zalegająca na dachach woda, grad czy śnieg są przyczyną wielu katastrof budowlanych na całym świecie. Pod ciężarem deszczu w listopadzie 2016 roku zawalił się dach salonu samochodowego w Lublinie. Do katastrofy doprowadziły zatkane wpusty. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale zniszczonych zostało kilka aut. Straty oszacowano na 700 tys. zł.

Letnie ulewy uszkodziły też dach po byłym salonie Media Markt w Gdańsku. Jedną z najtragiczniejszych katastrof budowlanych w Polsce było zawalenie się hali Międzynarodowych Targów Katowickich. Zginęło kilkadziesiąt osób. Od tragedii, do której doprowadził zalegający na dachu śnieg, minęło 12 lat.

W Rosji, z powodu nasiąkniętej wodą wełny, zawaliła się hala wysokiego składowania. Zniszczona została też hala wystawiennicza w Kazachstanie. W Massachusetts przesiąkała kopuła stadionu Metrodome. W Sydney dach hali został uszkodzony przez grad.

Wyniki w chmurze

Przykłady katastrof można mnożyć. Mają przed nimi ostrzegać inteligentne aplikacje. A jest co chronić. W Polsce jest 50 mln mkw. dachów płaskich. A będzie coraz więcej. Z roku na rok przybywa hal magazynowo-logistycznych. Rosną też nowe centra handlowe. Dachy wielkopowierzchniowych obiektów przed różnymi przeciążeniami powstającymi na skutek opadów deszczu i śniegu ma chronić system Sense Monitoring. Artiom Komardin, współzałożyciel i wiceprezes firmy, opowiada, że inteligentna aplikacja Sense S-One pozwala z wyprzedzeniem reagować na zagrożenie.

– System jest przeznaczony do zarządzania dachami magazynów, centrów logistycznych i centrów handlowych. Platforma działa bez przerwy, alarmując użytkownika czy właściciela budynku o przekroczeniu jakiegoś progu bezpieczeństwa. Są różne progi: 25-50-75 proc. dopuszczalnego ugięcia konstrukcji dachu – wyjaśnia Artiom Komardin. – Inteligentny system wysyła SMS albo e-maila, że np. któryś z punktów dachu został przeciążony – dodaje.

System działa tak: laserowe sensory montuje się pod dachem. Ich liczba zależy od wielkości dachu i jego konstrukcji. Wyniki pomiarów są wysyłane do chmury.

– Można przeglądać wykresy, a także pobrać historyczne dane. Wszystko jest połączone z prognozą pogody. Wiemy, że będzie taki a taki opad i informujemy o tym klienta z wyprzedzeniem – opowiada Komardin. – Aplikacja to więc narzędzie, które wskaże, gdzie doszło albo zaraz dojdzie do przeciążenia dachu. Pozwala się przygotować i zamówić np. ekipę odśnieżającą. Chroni też zgromadzony w budynku towar. Zanim dach zacznie przeciekać, właściciel zdąży go zabezpieczyć – zwraca uwagę.

Jak podkreśla Komardin, ludzie nie są w stanie dostatecznie dokładnie kontrolować dachów całą dobę. Na budynku o powierzchni kilku hektarów jest kilkaset wpustów służących do odwadniania. Jeśli utkną w nich na przykład liście czy worki foliowe, może dojść do tragedii. Woda się wtedy piętrzy, a dach ugina. Bardzo niebezpieczne jest każde wejście na przesiąknięty wodą dach.

Trudno też samemu kontrolować zaśnieżone dachy. – Ludzie sprawdzają przede wszystkim grubość pokrywy. Śnieg ma tymczasem różną konsystencję, a więc i różną wagę. 10 cm bardzo mokrego śniegu może ważyć 10 kg. Ale taka sama, tyle że ubita warstwa może ważyć nawet 100 kg – zauważa ekspert.

Zarządzanie ryzykiem

Systemy kontrolujące budynki oferuje także NeoStrain, polska firma działająca na międzynarodowych rynkach od 2007 r. – Zajmujemy się projektowaniem, produkcją i integracją systemów monitorowania konstrukcji budowlanych – mówi Miłosz Mazurek z NeoStrain. – Nasze systemy mierzą kluczowe dla bezpieczeństwa konstrukcji wielkości. Chodzi m.in. o osiadanie, przemieszczanie się elementów, odkształcenia, deformacje, drgania, temperaturę. Dane są rejestrowane, przetwarzane, wizualizowane i archiwizowane. Użytkownik obiektu dostaje informacje o stanie konstrukcji. Jest też alarmowany o niebezpieczeństwie – podkreśla. Dodaje, że oferowane systemy pozwalają zarządzać ryzykiem, zwiększać poziom bezpieczeństwa, wydłużają cykl życia budynku.

Jakie korzyści daje system właścicielom budynków z płaskimi dachami? – To zapewnienie bezpieczeństwa ludziom i mieniu, zmniejszenie kosztów eksploatacji, bo można uniknąć zbędnego odśnieżania, zminimalizowanie ryzyka uszkodzeń pokrycia dachu i instalacji – wylicza Miłosz Mazurek.

NeoStrain swoją ofertę kieruje zarówno do sektora publicznego (systemy monitoringu stadionów, hal widowiskowo-sportowych, dróg i mostów), jak i prywatnego (systemy monitoringu dachów płaskich, systemy monitoringu drgań). – Nasza oferta zaczyna się od prostych przyrządów za kilkadziesiąt złotych, a kończy na rozbudowanych systemach za kilka milionów złotych – mówi Mazurek.

Na oszczędności, jakie dają systemy monitorowania, wskazuje też Artiom Komardin. – Odśnieżenie dachu sklepu Ikea o powierzchni 20 tys. mkw. to wydatek ok. 100 tys. zł – podaje. – Tymczasem opłata aktywacyjna naszego systemu to ok. 4 zł za mkw. Abonament wynosi 7–10 gr za mkw. miesięcznie. Dach o powierzchni 20 tys. mkw. daje koszty 80 tys. zł za instalację i abonament w wysokości 1,4–2 tys. zł miesięcznie. System potrafi zredukować liczbę odśnieżania. Zaalarmuje, czy konstrukcja jest bezpieczna czy nie.

Z aplikacji Sense S-One korzysta już m.in. Poczta Polska. Jak mówi Justyna Siwek, rzecznik firmy, system wspomagający zarządzanie nieruchomościami działa od grudnia 2017 r. w dużej sortowni w Lisim Ogonie koło Bydgoszczy. – System, z uwagi na możliwość elektronicznego raportowania – np. SMS, e-mail – umożliwia szybkie podejmowanie decyzji np. o odśnieżaniu dachu. Automatycznie informuje też o niebezpieczeństwie – podkreśla.

W warunkach bojowych

Na inteligentne aplikacje stawia też Excellent. – Z systemu monitoringu korzystamy od początku tego roku. Jest zamontowany w hali magazynowej i mierzy ugięcia dźwigarów dachowych o rozpiętości 30 m – mówi Wacław Dyll, pełnomocnik zarządu ds. inwestycji w firmie Excellent. – System pozwoli odśnieżać dach tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne. A każda operacja odśnieżania wiąże się z dużym zagrożeniem uszkodzenia pokrycia dachu i zamontowanych tam urządzeń. Mamy więc spokojną głowę, wiedząc, że konstrukcja dachu nie jest zagrożona.

Od niemal roku sztuczna inteligencja kontroluje dachy Grupy Oknoplast. – System jest zamontowany na obiektach produkcyjnych – mówi Mike Żyrek, dyrektor badań i rozwoju w Grupie Oknoplast. – System jest bezawaryjny i tani w eksploatacji.

Na jednej z hal produkcyjnych inteligentną aplikację Sense S-One zamontowała spółka Woodward Poland. – Testujemy system od ok. sześciu miesięcy. Nie uległ awariom – zauważa Dominik Kania, prezes spółki Woodward Poland. – Ze względu na lekką zimę nie mieliśmy jeszcze okazji sprawdzić go w warunkach bojowych – zastrzega. Jego firma korzysta też z systemu oprogramowania BMS (Building Management System) innej spółki.

– Dzięki niemu możemy na bieżąco obserwować parametry pracy central wentylacyjnych budynków oraz zużycie energii elektrycznej – wyjaśnia prezes Kania. – Możemy reagować, jeśli normy są przekroczone. Tego rodzaju aplikacje z pewnością ułatwiają zarządzanie infrastrukturą i optymalizację kosztów. Moim zdaniem będzie się ich pojawiać coraz więcej.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorek: a.gawronska@rp.pl; r.krupa@rp.pl

"Rzeczpospolita"