Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jadą tandemy językowe

Maciej Miłosz 26-10-2010, ostatnia aktualizacja 26-10-2010 22:55

Zuzanna Gierszon, herbaciarnia Herbathea. Współorganizuje wieczory wymian językowych.

autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa

Co poniedziałek w herbaciarni Herbathea przy ul. Bruna 20 Stowarzyszenie Uczestników Wolontariatu Europejskiego TRAMPOLINA organizuje tandemy językowe. Jak to wygląda?

Zuzanna Gierszon: Spotykają się ludzie z różnych stron świata, oczywiście także z Polski, stawiają na stole karteczkę z nazwą wybranego kraju, np. Francja, i rozmawiają w języku, w którym tam się mówi.

Skąd są przybysze?

Ostatnio mieliśmy gości m.in. z Turcji, Hiszpanii i Niemiec. Ale wpadają także ludzie pochodzący z krajów Ameryki Łacińskiej.

O czym się rozmawia w czasie takich spotkań?

Na początku każdy opowiada trochę o sobie, później poruszamy inne tematy, często związane z hobby dyskutantów. Rozmowy są na luzie. Pamiętam pogawędkę o wyjazdach, gdy jeden kolega opowiadał o podróży autostopem, podczas której trafił na tradycyjne, trwające dwa dni wesele tureckie.

W jakich językach można rozmawiać najczęściej?

Dominuje angielski, ale często można pogadać także po hiszpańsku, francusku czy niemiecku. Jest to znakomity sposób, by dokształcać się językowo. Nikt nie jest traktowany z góry, wszyscy starają się mówić wolno. Serdecznie zapraszamy.

Życie Warszawy