Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Czerniaków walczy o rezerwat

Maciej Miłosz 10-11-2009, ostatnia aktualizacja 11-11-2009 12:56

„Nie zmieniajcie rezerwatu w kałużę”, „Stop dewastacji” czy „Odnowa jeziora” – takie transparenty przynieśli okoliczni mieszkańcy, którzy przyszli protestować przeciwko rozpoczęciu budowy mieszkań w pobliżu Jeziorka Czerniakowskiego.

autor: Maciej Miłosz
źródło: Życie Warszawy

Na łąkę w pobliżu ul. Bernardyńskiej (ok. 200 m od rezerwatu) w miejsce, gdzie robotnicy zaczęli stawiać ogrodzenie, przyszło ponad 80 osób. – Jestem tu po to, by w przyszłości nad jeziorkiem mogło spacerować, oglądać łabędzie i łyski także moje dziecko – mówi Katarzyna Makówka, która na pikietę przyszła z wózkiem, w którym siedziała dwuletnia Marysia. – Ta budowa to zagrożenie dla rezerwatu – dodaje.

Przeciwko czemu cały protest? Mieszkańcy Sadyby obawiają się, że właśnie rozpoczynająca się budowa doprowadzi do wysuszenia akwenu. – Złożyliśmy już w tej sprawie skargę do wojewody. Chcemy by sprawdził, czy pozwolenie na budowę zostało wydane zgodnie z prawem – wyjaśnia radna Mokotowa Agata Klepaczko. Jak na razie urzędnicy wojewody badają sprawę.

Jednak inwestor firma Marvipol nie widzi problemu. – O pozwolenie na budowę staraliśmy się trzy lata. Dostosowaliśmy się do studium zagospodarowania przestrzennego i znacznie zmniejszyliśmy wielkość budynku. Mamy wszystkie niezbędne pozwolenia – mówi Andrzej Słomka,dyrektor zarządzający. – Jestem pewien, że nasza budowa w żaden sposób nie wpłynie na Jeziorko Czerniakowskie.

A nasz blok stanie w odległości blisko pół kilometra od wody. To dużo dalej niż bloki mieszkańców, którzy protestują. Pozwolenie na budowę zostało wydane w stołecznym ratuszu. Jak konflikt komentują urzędnicy? – Ekspertyzy jasno mówią, że poziom wody w Jeziorku się nie zmieni – tłumaczy Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza. – Poza tym swoją zgodę dała także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Życie Warszawy