Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Basen tonie w deszczówce

Agnieszka Grotek 08-10-2009, ostatnia aktualizacja 09-10-2009 16:18

– Katastrofy budowlanej nie będzie – twierdzą eksperci sprawdzający stan budowy dzielnicowej pływalni. – To nie załatwia sprawy – mówi PiS.

Basen w Wawrze nie będzie gotowy wiosną przyszłego roku. Budowa już opóźnia się o ponad trzy miesiące
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Basen w Wawrze nie będzie gotowy wiosną przyszłego roku. Budowa już opóźnia się o ponad trzy miesiące

Ścianki działowe są wykonane z różnych materiałów, zawilgocona i zagrzybiona jest jedna ze ścian, brak także zabezpieczeń (nawet prowizorycznych) przed zalewaniem wodami opadowymi, obróbki blacharskie wykonane są w sposób niedbały – to tylko część z 11 usterek, jakie eksperci z Głównego Ośrodka Ekspertyz Budowlanych Stowarzyszenia Polskich Rzeczoznawców Budowlanych wytknęli w powstającym pierwszym basenie w Wawrze przy ul. Rzeźbiarskiej, wartym 30 mln zł. Wyniki swoich prac przedstawili wczoraj na nadzwyczajnej sesji dzielnicy.

Jednak – zdaniem ekspertów – prace można kontynuować, bo budynek się nie zawali. – To są drobiazgowe usterki, które inwestor powinien jak najszybciej usunąć – mówi inż. Barbara Kaczorowska-Stelmaszyńska. – Mamy nadzieję, że po tych poprawkach basen będzie się sprawdzał – dodaje mgr inż. Ryszard Goschorski.

Lista błędów

Na tę niezależną ekspertyzę z niecierpliwością czekały przede wszystkim władze dzielnicy, które same ją zamówiły. – Radni PiS i poprzednia pani inspektor nadzoru budowlanego wskazywali na błędy techniczne konstrukcji. Dlatego chcieliśmy wszystko wyjaśnić – mówi Andrzej Murat, rzecznik dzielnicy.

– Błędy były już na etapie umów, które były wyjątkowo lakoniczne – mówi Anna Miara, która do czerwca nadzorowała budowę basenu. I dodaje, że – jej zdaniem – wykonawca korzystał z materiałów niskiej jakości i bez specjalnych certyfikatów. – Całe podziemie budynku było wylane betonem bez certyfikatu dopuszczającego go do użycia w takiej konstrukcji – mówi Anna Miara.

Winnych nie ma

Zarzuty odpiera główny wykonawca basenu. – To jest absurdalne. My wykonujemy solidną robotę – mówi Jacek Żytowiecki z firmy Zambet. I dodaje, że jeżeli jest jakakolwiek usterka, to poprawiają ją natychmiast.

– Te zarzuty tylko nam utrudniają pracę. Przez to realizacja inwestycji już się opóźnia o trzy miesiące, a my wydajemy na to gigantyczne pieniądze – tłumaczy Żytowiecki.

Inwestor nie wyklucza złożenia aneksu do umowy, wydłużającego o kilka miesięcy termin zakończenia prac. Zatem wiosną przyszłego roku nowy kompleks sportowy nie będzie gotowy.

Wszystkim oburzeni są radni PiS. – To jest skandal. Widziałem fałszowane dzienniki budowy tej inwestycji. Tego nie można zostawić, dlatego zgłosiłem sprawę do CBA – mówi Tomasz Zdzikot (PiS), mieszkaniec Wawra.

– W ciągu dwóch tygodni chcemy zwołać w tej sprawie sesję Rady Warszawy. Niech burmistrz nam wszystko wyjaśni, a nie recytuje wyrwane z kontekstu fragmenty ekspertyzy – dodaje Maciej Maciejowski (PiS).

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy