Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kontrowersje wokół zabudowy na Skrze

Izabela Kraj 13-04-2008, ostatnia aktualizacja 14-04-2008 22:05

„Super pomysł!”, „Okropny. W tym miejscu nie pasuje” – tak skrajnie mieszkańcy Ochoty oceniają projekt budowy wieżowców, hoteli i mieszkań na Skrze. Prezydent stolicy zapowiada „nie” dla pomysłu.

źródło: Mat. dystrybutora
źródło: Mat. dystrybutora
źródło: Mat. dystrybutora

Wsobotę firma Global Partners Investment Found po raz pierwszy zaprezentowała mieszkańcom Ochoty koncepcję zagospodarowania terenu u zbiegu ul. Wawelskiej oraz Żwirki i Wigury.

Zakłada ona budowę na zaniedbanej dziś Skrze stadionu (GPIF chce wyłożyć 180 mln zł), aquaparku, hali sportowej i bazy treningowej. Proponuje też powstanie biur, mieszkań i hoteli (w wersji wyższej A i niższej B).Prezes GPiF Katarzyna Gerl zachwalała w sobotę, że projekt „Park Światła” został oceniony przez specjalistyczną firmę OveArup jako jeden z najbardziej zrównoważonych projektów na świecie, zgodnych z kryteriami UE. I deklarowała: – To nie musi być ani wersja A, ani B. Jesteśmy otwarci na zmiany. Tylko chcielibyśmy, by urzędnicy zaczęli o tym rozmawiać. A od miesiąca nie możemy doprosić się o spotkanie w ratuszu. Zdania mieszkańców są skrajnie podzielone: – Super pomysł, tylko nie w tym miejscu. Wieżowce tu nie pasują – mówili jedni.

– Chcemy, żeby teren Skry ożył i służył ludziom. Dziś nie ma z niego pożytku. A miasto nie da ani grosza. Jeśli mamy zyskać teren rekreacyjny, to dlaczego nie skorzystać z okazji. Czy osiedle naprawdę tu tak bardzo prze-szkadza – pytali zwolennicy.

Firma GPIF, która jest użytkownikiem wieczystym terenu Skry, liczy, że opinie mieszkańców pomogą firmie w realizacji pomysłu. Przeszkodą jest prawie gotowy miejscowy plan zagospodarowania, opracowany przez pracownię Krzysztofa Domaradzkiego. Nie przewiduje na Skrze mieszkań, tylko sport i rekreację. Zaakceptowała go już prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. – I raczej nie przewiduję zmiany zdania – stwierdziła w sobotę.

Tymczasem GPIF zarzuca, że plan zakłada dwa razy mniej zieleni niż ich koncepcja. – Nie przewiduje parku na Skrze, a my proponujemy 12 ha. Przewiduje za to zabetonowanie pięciu hektarów zieleni drogami – mówi Gerl. Zapowiada, że jeśli plan zostanie uchwalony w obecnym kształcie, GPIF oraz Skra będą domagać się od miasta odszkodowania za to, że nie mogą budować tego, co umożliwiały poprzednie przepisy. Nie precyzuje, jaka byłaby to kwota.

Prezentacje „Parku Światła” odbędą się na Skrze (ul. Wawelska 5) także w dwie kolejne soboty o godz. 12.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy