Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rotunda jak wielka reklama

Aleksandra Pinkas, Monika Górecka-Czuryłło 09-09-2008, ostatnia aktualizacja 10-09-2008 21:26

Bank PKO BP chce zainwestować w charakterystyczny budynek w centrum miasta. Czy stanie się on nośnikiem reklam?

autor: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa
Projekt budynku, który w 2004 r. zaproponował Andrzej Wyszyński z pracowni MWH Architekci
źródło: mat. inwestora
Projekt budynku, który w 2004 r. zaproponował Andrzej Wyszyński z pracowni MWH Architekci

Rzecznik banku Krzysztof Gacek przyznaje, że firma chce odnowić budynek i przystosować do nowych potrzeb.

– Na razie wszystko jest w fazie projektów. Na pewno nie będziemy obiektu burzyć, tylko poddamy go rewitalizacji – wyjaśnia. Dodaje, że jest pomysł ,by na ścianie zamontować duże ekrany ciekłokrystaliczne, które byłyby nośnikami reklam. – Ale na pewno nie będzie to słup reklamowy – zastrzega rzecznik.Każdy pomysł dobry?

Władze miasta przyznają, że o pomyśle słyszały. Twierdzą, że wpisuje się on w projekt odświeżenia tego fragmentu miasta: wkrótce ma się rozpocząć wymiana chodników w rejonie skrzyżowania Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej.

– Bank sam się do nas zgłosił z projektem na Rotundę – mówi wiceprezydent Andrzej Jakubiak. – A każdy pomysł na ten budynek jest dobry. Czyż nie są lepsze nowoczesne nośniki reklamowe niż zawijanie całości kiczowatą szmatą reklamową? – przekonuje. Przyznaje jednak, że urzędnicy mają wątpliwości, czy tak duży nośnik reklamowy nie zaburzy wizerunku miasta, nie będzie dekoncentrował kierowców.

Nie jest wykluczone, że na części reklamowych paneli będzie się reklamowało miasto. Zielone światło do inwestowania w tym miejscu daje wojewódzki konserwator zabytków Barbara Jezierska.

– Budynek jest ciekawy, ale bez przesady. Na wpis do rejestru zabytków nie zasługuje – wyjaśnia. Dodaje, że jej Rotunda kojarzy się z grobowcem, nie z wyjątkową architekturą.

Ale architekci łapią się za głowę. – Nie wierzę, że miasto na taką zmianę by się zgodziło – mówi Andrzej Kuryłłowicz. – Przecież problemem centralnego skrzyżowania stolicy są właśnie wszechobecne, szpetne reklamy. Wystarczy spojrzeć na pobliski budynek Cepelii.

Dodaje, że obiekt wymaga remontu. – Zwłaszcza wnętrze trzeba zmienić, bo klienci są obsługiwani jak za dawnych czasów przy ladach, stoją jak w sklepie. Nie zamieniajmy budynku w kolejny słup reklamowy – przestrzega Kuryłłowicz.

Miała wystrzelić w górę

To nie pierwszy pomysł na Rotundę i okolice. W 2000 r. bank zamówił u architektów kilka projektów. Andrzej Kuryłłowicz zaproponował walcowaty budynek postawiony na czterokondygnacyjnym podeście. Drugi projekt – pracowni Andrzeja Wyszyńskiego – zakładał w miejscu rotundy 100-metrową wieżę. Do realizacji żadnego z nich nie doszło, bo bank się wycofał.

W 2004 r. konkurs na pomysł zagospodarowania tego rejonu ogłosił ratusz. Wyróżnione projekty zakładały wyburzenia, m.in. Metropolu i Cepelii. Wieżowiec miał także powstać w miejscu Universalu. Także żaden z tych projektów nie ujrzał światła dziennego. – Teraz o wieżowcach nie mówimy. Bryłę też zamierzamy pozostawić. Nad resztą myślimy – mówi Gacek.

Lech Królikowski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Warszawy

Rotunda jest integralną częścią Ściany Wschodniej. A ta z kolei to jeden z nielicznych w stolicy skończonych, zamkniętych fragmentów miasta. Może to dzieło zgrzebne, ale zaprojektowane według spójnej koncepcji.

Dlatego bałbym się eksperymentowania na Rotundzie. Już i tak mamy takie trochę cygańskie miasto. Ku przestrodze warto wskazać np. Grubą Kaśkę oblepioną trzema piętrami nośników reklamowych. Rotunda to miejsce spotkań, taki pępek stolicy. Trzeba ją odnowić, odświeżyć, ale zostawić w obecnym kształcie.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy