Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Na ratunek starym domom

Janina Blikowska 24-01-2014, ostatnia aktualizacja 24-01-2014 16:51

Co dziesiąta kamienica komunalna wymaga remontu. A w tym roku doczekają się go tylko nieliczne.

To kamienica przy Pańskiej. Podobnie wygląda wiele innych. Pilnego remontu wymaga 186 z nich, a ponad 200 trzeba zburzyć
autor: Marta Bogacz
źródło: Fotorzepa
To kamienica przy Pańskiej. Podobnie wygląda wiele innych. Pilnego remontu wymaga 186 z nich, a ponad 200 trzeba zburzyć

Z ponad 2 tys. budynków należących do warszawskiego samorządu aż 186 wymaga kapitalnego remontu, a ponad 200 nadaje się do rozbiórki. Niektóre dzielnice wydają na remonty miliony złotych, ale to zaledwie kropla w morzu potrzeb. – Nie da się w kilka lat zrobić tego, co zaniedbywano przez ponad 40 – tłumaczy Michał Olszewski, wiceprezydent miasta.

Prośba o remont

Stan stołecznych kamienic jest fatalny. Niemal w każdej starej dzielnicy Warszawy są budynki, które nie tyle proszą, ile wręcz błagają o remont, bo są w tak złym stanie, że inspektorat budowlany każe je opróżniać, bo zagrażają ludziom.

Na Woli jest 25 takich budynków. – Lokatorom musimy zaproponować inne mieszkania. To są sprawy, które czasem trwają bardzo długo, ponieważ nie wszyscy są z tych propozycji zadowoleni – tłumaczy Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka Woli. Dodaje, że zdarza się, iż w całkiem opróżnionym budynku pozostaje np. dwóch lokatorów, którzy nie chcą się przeprowadzić.

Na Żoliborzu pilnego odnowienia wymaga jedna kamienica. Ale, jak mówi „Rz",  Andrzej Kawka, rzecznik dzielnicy, nie jest remontowana ze względu na roszczenia byłych właścicieli.

Na Ochocie mieszkania powinni opuścić lokatorzy z ul. Żwirki i Wigury 41.  Z kolei na Pradze-Południe w siedmiu rozpadających się budynkach wciąż mieszkają ludzie, choć są one wyłączone z użytkowania.

– Dokładnego terminu wysiedlenia nie możemy podać, bo nie zależy to często od nas, lecz od innych czynników, jak sprawy sądowe czy eksmisje – tłumaczy Ewelina Buczyńska, rzeczniczka Pragi-Południe.

Na remonty przeznacza się zbyt małe kwoty w stosunku do potrzeb.

Praga-Południe ma w tym roku na ten cel 14,1 mln zł, co wystarczy na roboty w 20 budynkach.  – Większość naszych kamienic wymaga remontu lub modernizacji. Na to, jak wyliczyliśmy, potrzeba około 190 mln zł – mówi Ewelina Buczyńska.

Puste konta

Śródmieście, które obok Pragi-Północ ma najwięcej budowlanych ruin, chce przeznaczyć na ich remont 37,5 mln zł. Niewiele mniej niż w 2013 roku. Ale to rekordowa kwota.

Praga-Północ w swoim 
budżecie na remonty zarezerwowała ok. 18 mln zł, z czego 3 mln pójdzie na podłączenie centralnego ogrzewania.

– Pieniądze pójdą też na remonty klatek, instalacji czy elewacji – wylicza Piotr Zalewski, burmistrz Pragi-Północ. Liczy, że dzięki tym inwestycjom uda się w dzielnicy zlikwidować kolejki po mieszkania komunalne.

Wola  na remonty przeznaczy  2,6 mln zł.  Te środki pozwolą na przeprowadzenie prac w ok. 12 budynkach.

Żoliborz chce wydać 1,7 mln zł na konserwacje we wszystkich budynkach oraz remonty w około 20 kamienicach komunalnych i 35 pustostanach.

Mokotów z kolei przeznaczy ok. 24 mln na remont 
30 budynków i wpłaty na fundusze remontowe lokatorów komunalnych.

Ciepło dają lokatorom

Czy można  uratować więcej kamienic? Prezydent Olszewski mówi, że stolica już od siedmiu lat ma specjalny program rewitalizacji.

– Dzięki niemu przeprowadzamy mieszkańców do nowych budynków, a w odremontowanych kamienicach powstają instytucje publiczne, jak Muzeum Pragi czy Centrum Kreatywności na Smolnej – tłumaczy Olszewski. – Poza tym remontujemy znacznie więcej niż kiedyś.

Prezydent dodaje, że największym problemem kamienic nie jest nawet sama degradacja, ale brak mediów, np. ogrzewania.

– Przed kilkoma laty tylko w trzech ze 100 kamienic  było centralne ogrzewanie, dziś jest już w 25, a wkrótce będzie w 40 – mówi prezydent Olszewski.

Życie Warszawy