Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Z czym do Cannes

ar, Izabela Kraj 05-03-2008, ostatnia aktualizacja 06-03-2008 20:52

Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście będzie promować stolicę w Cannes na prestiżowych targach nieruchomości. Ale atrakcyjnych działek do zaproponowania inwestorom już nie ma.

Hanna Gronkiewicz-Waltz
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
Hanna Gronkiewicz-Waltz

Czy deweloperzy w Cannes zobaczą słynny film promujący Warszawę polem kapusty?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Na pewno nie na targach nieruchomości. Film „z kapustą“ ma promować Warszawę jako Europejską Stolicę Kultury. Na Lazurowe Wybrzeże jedziemy z hasłem „Warszawa miastem perspektywicznym“, w wersji angielskiej „Grow with Warsaw“. Kampanię rozpoczęliśmy już w 2007 r., m.in. w „The Economist“, CNBC – European Business czy „Forbsie“.

Czym konkretnie Warszawa pochwali się na targach?

Perspektywami organizacji Euro 2012, ponad 15 mld zł na inwestycje, do wydania w ciągu pięciu lat, np. na budowę metra, gotowością do partnerstwa publiczno-prywatnego np. przy budowie parkingów. Kilka lat temu nawiązane w Cannes kontakty zaowocowały np. budową biurowca Metropolitan przy pl. Piłsudskiego. Czekamy na ciekawe projekty, ale nie przyjmiemy ich bezkrytycznie. Przygotowaliśmy ofertę działek pod biura i apartamenty. Nie mamy już na sprzedaż tak dużych jak zajezdnie przy Inflanckiej czy Chełmskiej. Największa działka (74 tys mkw.) jest przy Wybrzeżu Gdyńskim, mniejsze są np. przy Bukowińskiej (ok. czterech tys.) czy Okopowej (11 tys.). I mamy ciągle wolną przestrzeń w centrum.

Ale jak reklamować tereny wokół pl. Defilad, skoro nie ma nowego planu zagospodarowania?

Gdy rozpoczynano rozmowy na temat Metropolitan, też nie było planu pl. Piłsudskiego. W przyszłym roku, kiedy plan ścisłego centrum będzie gotowy, umożliwimy tam inwestycje na wielką skalę. Takiej szansy nie daje już żadna stolica w Europie.

Więc gdy inwestorzy zapytają teraz, co przy PKiN będzie można budować, odpowie Pani...

Że ul. E. Plater to granica, od której zaczyna się możliwość stawiania wieżowców.

A jeśli grupa architektów uzna, że lepiej, by powstawały one wzdłuż kolistego korso, a nie z tyłu PKiN?

Architekci mają mi tylko pomóc, ale to ja podejmuję decyzje. I wolę cztery wieżowce niż korso.

Nawet jeśli czwarty miałby stanąć w parku Świętokrzyskim?Nawet. Pamiętajmy, że w poprzednim planie tej zieleni było jeszcze mniej.

A będziecie chwalić się otoczeniem Stadionu Narodowego?

Tak, choć to nie jest inwestycja miejska. Narodowe Centrum Sportu udostępniło nam materiały promocyjne.

Prezydent Warszawy pojawi się w Cannes osobiście pierwszy raz po siedmiu latach.

W tym roku będą tam wszyscy prezydenci dużych miast Europy. Chcemy poważnie konkurować o miano stolicy regionu, a nie wzbudzać podejrzenia, że lekceważymy inwestorów. Koszty naszej nieobecności byłyby po prostu zbyt duże.

Skomentuj ten wywiad

Życie Warszawy