Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Stadion Legii do sądu

Maciej Szczepaniuk 27-03-2008, ostatnia aktualizacja 28-03-2008 22:00

Inwestycji grozi opóźnienie. Powód - odrzucone w przetargu konsorcjum chce poskarżyć się do sądu. Problemem może okazać się także wzrost kosztów inwestycji.

autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Czarne chmury nad budową piłkarskiego stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Mija piąty miesiąc przetargu na jego wykonawcę, a rozstrzygnięcie się oddala.

Dowiedzieliśmy się, że polsko-chińskie konsorcjum odrzucone w pierwszym etapie przetargu chce poskarżyć się do sądu. Wcześniej Urząd Zamówień Publicznych odrzucił jego protest na decyzję komisji przetargowej.

Miasto nie będzie czekać

Kiedy protest już wpłynie, miejska komisja będzie musiała zdecydować, czy wstrzymać przetarg do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Jeśli tak się stanie, budowa opóźni się co najmniej o kilka miesięcy.

Jest jednak cień szansy, że czarny scenariusz się nie spełni. — Jestem za tym, żebyśmy wybrali zwycięzcę bez oglądania się na protesty. Prawo na to pozwala — mówi Janusz Kopaniak, dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji prowadzącego inwestycję.

Szansę na kontrakt wciąż ma jedno konsorcjum z Grecji i dwa polsko-niemieckie.

W połowie kwietnia komisja przetargowa przedstawi trzem rywalom szczegółową specyfikację istotnym warunków zamówienia. Znajdzie się w nim projekt wykonawczy z harmonogramem prac i ślepy kosztorys, który posłuży firmom do sporządzenia własnej oferty, za ile są w stanie wybudować stadion. Ostateczne propozycje mają wpłynąć do miasta w drugiej połowie maja. W czerwcu ratusz chce już mieć podpisaną umowę a w wakacje rozpoczętą budowę.

Jeśli tak się stanie, piłkarska arena powinna być gotowa w maju 2010 r.— Chcę sprawnie przeprowadzić inwestycję — zapewnia szef warszawskiego sportu Wiesław Wilczyński. — Jestem przekonany, że prace rozpoczną się latem — twierdzi też prezes KP Legia Leszek Miklas.

Stadion za pół miliarda?

Kłopotem mogą jednak okazać się pieniądze. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym ratusz zarezerwował na budowę stadionu Legii 365 mln zł. Wiadomo już, że ta kwota nie wystarczy.

Ratusz dysponuje już kosztorysem urealnionym o wzrosty kosztów pracy i materiałów, ale urzędnicy nie chcą podawać żadnych kwot. Z danych statystycznych wynika, że cena za mkw. powierzchni użytkowej w budownictwie mieszkaniowym wzrosła z 3,2 tys. zł do 5,2 tys. zł. A to oznacza podwyżkę o 60 proc.

Jeśli podobne szacunki zastosują wykonawcy przy inwestycji na Łazienkowskiej, będzie to oznaczało, że komisja przetargowa może się spodziewać ofert grubo przekraczających pół miliarda złotych! Wczoraj nikt w ratusz nie chciał skomentować dla nas tej sprawy. — Wszystko rozstrzygnie się, kiedy wpłyną oferty — mówi Kopaniak.

Wykonawca będzie miał na wybudowanie stadionu 26 miesięcy od podpisania kontraktu. Nowy obiekt ma pomieścić 31,7 tys. widzów.

Skomentuj artykuł

Życie Warszawy