Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Problemy z budową metra

koz 21-04-2017, ostatnia aktualizacja 21-04-2017 09:18

Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o przerwaniu prac przy budowie stacji metra na Woli.

autor: Krzysztof Skłodowski
źródło: Fotorzepa

Powodem są wątpliwości, czy inwestor ma prawa do zajętych nieruchomości.

"Z analizy akt sprawy wynika, że inwestor złożył nieprawidłowo wypełnione oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. (...) W ocenie organu odwoławczego, w analizowanej sprawie wystąpiły uzasadnione wątpliwości co do tego, czy inwestor legitymuje się tytułem prawnym do nieruchomości inwestycyjnych" – wynika z z decyzji GINB.

– Dla nas ta bezprecedensowa decyzja jest absolutnie szokująca. To bulwersujące, że Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego może zatrzymać tę największą infrastrukturalną inwestycję samorządową w tej części Europy, na podstawie niepotwierdzonych wątpliwości – uważa Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Dodaje, że Inspektor Nadzoru Budowlanego ma wątpliwości co do 1900 metrów kwadratowych, łącznie sześciu działek, które nie wchodzą nawet w bezpośredni obszar inwestycji. - Nie będzie tam wyjść, wind, szybów itd. Na tych działkach miała zostać przełożona infrastruktura podziemna. Ba, to już praktycznie zostało zakończone i zeszliśmy z tego terenu. Na podstawie tych swoich wątpliwości GINB wstrzymał inwestycję za 1,1 miliarda złotych. Wstrzymał roboty na najważniejszej stacji, bo to właśnie z niej chcemy uruchomić tarcze do drążenia tuneli. Skutki tej decyzji będą olbrzymie – dodaje Kaznowska.

Przypomniała, że pozwolenie na budowę wydał Zdzisław Sipiera, wojewoda mazowiecki. – Trwało to aż dziewięć miesięcy. Przecież niemożliwe jest, aby w trwającym tak długo procesie uzyskiwania zgody na budowę wojewoda nie zweryfikował podstawowej informacji, jaką jest prawo inwestora do dysponowania gruntami, na których ma być prowadzona budowa - tłumaczy.

Wiceprezydent zwróciła uwagę, że choć decyzja wstrzymująca prace na budowie wolskiego odcinka II linii metra została wydana 11 kwietnia 2017 r., wciąż nie dotarła do ratusza.

Jerzy Lejk, prezes Metra Warszawskiego zapewnił, że prace na placu budowy stacji Księcia Janusza wciąż trwają. – Procedurę ich wstrzymania będzie można rozpocząć dopiero po skutecznym dostarczeniu decyzji. Na razie prace są prowadzone na podstawie pozwolenia na budowę wydanego przez wojewodę – tłumaczy prezes Lejk.

Zdzisław Sipiera wojewoda mazowiecki nie ma sobie nic do zarzucenia. "Zgodnie z prawem budowlanym pozwolenie na budowę mogło być wydane, bo inwestor (Miasto Stołeczne Warszawa) złożył oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod rygorem odpowiedzialności karnej. Wojewoda mazowiecki nie miał więc podstaw prawnych, aby nie wydać decyzji zezwalającej na budowę zachodniego odcinka metra" – napisał w oświadczeniu Sipiera.

"Warunkiem uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę jest złożenie kompletnej dokumentacji projektowej, wraz z oświadczeniem o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, stosownymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami. Dokumentacja oceniana jest pod kątem zgodności projektu inwestycji z planem zagospodarowania przestrzennego lub, w przypadku jego braku, z wymogami określonymi w decyzji o warunkach zabudowy oraz z przepisami techniczno-budowlanymi. Pozytywna ocena obliguje wojewodę do wydania pozwoleniu na budowę. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) wskazał, że znajdujące się w aktach sprawy oświadczenie inwestorów o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane zostało wypełnione poprawnie" – dodał wojewoda.

zyciewarszawy.pl