Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kopernik za 337 milionów

Michał Kozak 16-05-2008, ostatnia aktualizacja 16-05-2008 22:32

Niemal 90 mln zł więcej niż planowały władze miasta będzie kosztować budowa nad Wisłą Centrum Nauki Kopernik.

W piątek poznaliśmy oferty firm chcących realizować tę inwestycję. Teraz ratusz musi zdecydować, czy wysupłać z miejskiej kasy dodatkowe pieniądze.

Propozycje przedstawiły cztery firmy. Ceny wahały się od 337 do 396 mln zł. Najmniej za wybudowanie CNK chce stołeczny Warbud, najwięcej zażyczył sobie Budimex Dromex. Jednak nawet najniższa oferta to grubo więcej niż do tej pory miasto chciało przeznaczyć na budowę „Kopernika” – w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym zarezerwowano na to 250 mln zł.– Liczyliśmy się z tym, że firmy będą chciały więcej. W końcu ceny materiałów budowlanych wciąż rosną – przyznaje szef prowadzącego inwestycję Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta Paweł Barański. – Będę przekonywał panią prezydent, że warto dołożyć pieniędzy na „Kopernika”.Jakie argumenty usłyszy Hanna Gronkiewicz-Waltz?

– Powiem, że to prestiżowa inwestycja, która z pewnością stanie się wizytówką Warszawy. I dzięki niej uda się wreszcie rozpocząć ożywianie wiślanych brzegów – wymienia dyrektor Barański.

Jeśli ratusz przyzna dodatkowe środki, budowa mogłaby ruszyć już w lipcu. W taki scenariusz wierzą szefowie „Kopernika”. – Wyliczyliśmy, że naszą placówkę chciałoby odwiedzać rocznie nawet pół miliona osób, w tym kilkadziesiąt tysięcy z samej Warszawy – wylicza dyrektor CNK Robert Firmhofer. – Poza tym to jedyny od wielu lat tak duży i tak prestiżowy projekt przygotowany przez polskiego architekta. Jest po prostu rewelacyjny, nie wyobrażam sobie, by został zmarnowany.

Szefowie CNK nie czekają bezczynnie na decyzję władz i wciąż myślą o kolejnych atrakcjach. – Prowadzimy negocjacje z twórcą teatru robotycznego. Grają w nim naturalnej wielkości antropoidalne roboty, a oprogramowanie pozwala wystawiać nawet sztuki Szekspira. Chcielibyśmy kupić takie urządzenie i dla nas – opowiada Firmhofer.

Życie Warszawy