Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Niezmienny urok secesji

Marek Kozubal 26-10-2017, ostatnia aktualizacja 26-10-2017 00:00

O planach wyjątkowego muzeum, a także budowie muzeum art déco mówi Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Secesji w Płocku.

źródło: materiały prasowe

Rz: Panie dyrektorze, Muzeum Mazowieckie w Płocku słynie z unikalnej aranżacji wnętrz prezentującej secesję. Czy miejsce to stało się w przeszłości inspiracją dla filmu lub miejscem inspiracji do wystawienia sztuki teatralnej?

Leonard Sobieraj: Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym wspomnieć, iż w 2017 roku mija 50 lat tworzenia zbiorów secesji w Muzeum Mazowieckim w Płocku. Pomysłodawczynią secesyjnej specjalizacji naszego muzeum jest pochodząca z podpłockiego Bodzanowa Anna Gradowska, przy współudziale jej ówczesnego męża Michała, również historyka sztuki. W 1959 roku, po studiach na Wydziale Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Gradowska rozpoczęła pracę w Dziale Malarstwa Polskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie. Jako młody, ambitny historyk sztuki realizowała m.in. samodzielne wystawy poza Warszawą w oparciu o zbiory depozytowe. Najchętniej pracowała w Płocku, a w 1961 roku dyrektorem płockiego muzeum został jej kolega ze studiów Marian Sołtysiak.

W 1962 roku wraz z mężem przebywała w Londynie, gdzie po raz pierwszy zetknęła się z secesją. Na studiach nauczyciele akademiccy pomijali secesję. Obiekty secesyjne uważano za „niemodne rupiecie", a od strony politycznej można było usłyszeć określenie „burżuazyjne brzydactwo" i kicz. Małżonkowie Gradowscy w Victoria and Albert Museum dojrzeli piękno secesji w wyrobach ze srebra, cyny, szkła i ceramiki. Szczególne wrażenie zrobiły na nich szkła Tiffany'ego i braci Daum oraz prace graficzne i malarskie Aubreya Beardsleya. Po powrocie do ojczyzny pani Anna postanowiła zorganizować w Płocku pierwszą wystawę secesji w Polsce. W 1967 r. wystawa czasowa „Secesja w Polsce" stała się faktem. Środowisko naukowe, muzealnicy, zwiedzający okrzyknęli ją sukcesem, a dyrektor Marian Sołtysiak, bardzo wspierający pomysł, mógł oficjalnie rozpocząć kolekcjonowanie secesji. Anna Gradowska z ochotą włączyła się w te działania. Tak powstał trzon kolekcji, którą zaprezentowano na wystawie stałej w odbudowanym Zamku Książąt Mazowieckich w 1973 r. Wracając do pana pytania: było kilka propozycji realizacji różnych pomysłów filmowych. Jednak ograniczenia konserwatorskie uniemożliwiały bezpośredni kontakt aktorów z wyposażeniem mieszkań. Jeśli chodzi o sztuki teatralne, to incydentalnie, np. podczas Nocy Muzeum, zlecaliśmy aktorom Teatru Dramatycznego w Płocku animację wnętrz mieszkalnych.

Jak pan myśli, skąd dzisiaj tak duża popularność secesji?

Secesja jako styl w sztuce funkcjonowała do 1914 r. Po wypromowaniu tego stylu w Polsce przez MMP w latach 70. XX wieku wielu rodzimych artystów zaczęło realizować się w stylu zwanym neosecesją, czyli tworzyli zainspirowani secesją. Secesja stała się sztuką użytkową i jej formy plastyczne – biorące wzorce z flory, fauny, piękna kobiecego ciała – nigdy nie przestaną inspirować projektantów mody. To się po prostu ludziom podoba.

Secesja na zachodzie Europy, we Francji czy w Niemczech, jest cały czas obecna i uznana. Eksponaty w tym stylu można obejrzeć np. na ekspozycji stałej Musee d'Orsay, wystawie w Petit Palais w Paryżu czy w kolonii artystów secesyjnych na Wzgórzu Matyldy w Darmstadt. Inspiruje też Gaudi w Hiszpanii i jego projekty katedry Sagrada Familia, czy przepięknych ogrodów zachwycających swą genialną formą w Barcelonie. Przykłady można mnożyć – Klimt, Mucha, czy twórcy z Wiener Werkstätte.

Wspaniałą sztukę art déco możemy dzisiaj podziwiać w serialu opartym na historii detektywa Herculesa Poirota, stworzonego przez Agathę Christie. Tymczasem niewielu wie, że imponującą kolekcję prezentującą ten styl w sztuce mamy na wyciągnięcie ręki, w Płocku.

Pokazujemy cztery wnętrza mieszkalne w stylu art déco. To logiczna i chronologiczna kontynuacja ekspozycji secesyjnej. Szczególny nacisk kładziemy na polskie pochodzenie obiektów. Zwiedzający może obejrzeć perełki naszych zbiorów – obrazy Tamary Łempickiej „Martwa natura" i Zofii Stryjeńskiej „Zaloty". Ponadto ekspozycję uzupełnia rzemiosło artystyczne, szkło, ceramika, metal, tkaniny oraz stroje z lat 20. i 30. XX w. To zwiastun dużej, nowej ekspozycji stałej. Ponad tysiąc obiektów czeka w magazynach na wybudowanie kolejnego i nowocześnie zaaranżowanego skrzydła o powierzchni ok. 2200 mkw. Obok muzeum secesji powstanie muzeum art déco, które stanie się magnesem dla turystów ceniących i zainteresowanych modernizmem.

Tutaj zgromadzone są także dzieła najciekawszych polskich artystów malarzy. Macie szkic olejny „Szału uniesień" Władysława Podkowińskiego, ale nie tylko.

W swoich zbiorach mamy ok. 350 obrazów malarzy młodopolskich i zbiór ok. 2500 grafik. Do najbardziej uznanych malarzy, których dzieła posiadamy, należą: Wyspiański, Malczewski, Axentowicz, Chełmoński, Mehoffer, Wyczółkowski, a także Pankiewicz, Boznańska, Hofman, Fałat i wielu innych. W dziedzinie rzeźby możemy się pochwalić dziełami takich mistrzów, jak Dunikowski, Laszczka, Szymanowski, Kuna.

Jakie są plany związane z rozwojem placówki muzealnej?

Najpierw przedstawię to, czym dysponujemy obecnie. Kamienica przy ul. Tumskiej 8 – wystawa wnętrz z przełomu XIX i XX w. oraz galeria malarstwa i rzeźby młodopolskiej i rzemiosła artystycznego, wystawa historyczna X wieków Płocka. Płock w przestrzeni kulturowej Mazowsza, Polski, Europy. Muzeum Żydów Mazowieckich w Małej Synagodze przy ul. Kwiatka 7 – wystawa multimedialna prezentująca osadnictwo żydowskie na północnym Mazowszu.

Spichlerz przy ul. Kazimierza Wielkiego 11B – wystawy: Kultura Mazowsza w ludowej wizji świata, Sztuka Dalekiego Wschodu. Płockie skarby buddyjskiej Azji, Bolesław Biegas – malarstwo, rzeźba.

To w sumie ok. 4000 mkw. Na zwiedzenie wszystkich wystaw jeden dzień nie wystarczy. Plany rozwojowe MMP to ekspozycja art déco, o której już wspominałem. Dodam, iż oprócz wnętrz chcemy urządzić wystawę mody okresu międzywojennego i rzemiosła artystycznego, tj. biżuterii, szkła, ceramiki, metalu.

Rozbudowywany jest też Skansen Budownictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim. Odbywa się odbudowa przeniesionych dwóch zagród olęderskich: jednobudynkowej typu langhoff i wielobudynkowej z oddzielną stodołą i powidlarnio-suszarnią, remontuje się istniejący budynek szkoły oraz odtwarza budynek o cechach architektury polskiej. Dodatkowo przeprowadzona zostanie renowacja cmentarza ewangelickiego.

A jakie są najbliższe plany wystawiennicze?

Końcówka roku to wystawa malarstwa Lubainy Himid, pochodzącej z Wielkiej Brytanii artystki, nominowanej do prestiżowej Nagrody Turnera, oraz fotografii prof. Artura Krajewskiego i malarstwa Jerzego Pluchy.

Bardzo ciekawie zapowiada się początek 2018 roku. Zaprezentujemy m.in. wystawę poświęconą mało znanemu w Polsce Mieczysławowi Goldbergowi, urodzonemu w 1869 r. w Płocku poecie, krytykowi sztuki, eseiście, dziennikarzowi. Jego przyjaciółmi byli Guillaume Apollinaire, Jean Moreas, Andre Gide, Auguste Rodin, Antoine Bourdelle, Henri Matisse i inni. Był jednym z najbardziej reprezentatywnych pisarzy anarchizmu. Wystawę wypożyczamy od Biblioteki Polskiej w Paryżu, z którą od lat współpracujemy. W zamian w listopadzie 2018 r. na Quai d'Orléans 6 odbędzie się wystawa przygotowana przez Muzeum Mazowieckie w Płocku „Piotr Bontemps – zapomniany generał Wojska Polskiego". W marcu ciekawym wydarzeniem będzie realizacja projektu wystawienniczego „Pokolenia", obejmującego prace prof. Adama Myjaka, prof. Wiktora Jędrzejca, prof. Prota Jarnuszkiewicza oraz prof. Włodzimierza Szymańskiego z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

"Rzeczpospolita"