Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

IPN wraca na Bródno i Łączkę

Marek Kozubal 16-03-2017, ostatnia aktualizacja 16-03-2017 08:58

W kwietniu zostaną wznowione poszukiwania szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego na warszawskich cmentarzach.

Rtm. Witold Pilecki w 1940 r. trafił do Auschwitz. Tworzył tam m.in. siatkę konspiracyjną.  Dla dowództwa AK napisał wstrząsający raport. Na zdj. dzieci rotmistrza Zofia Pilecka-Optułowicz i Andrzej Pilecki podczas otwarcia wystawy poświęconej ojcu.
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Rtm. Witold Pilecki w 1940 r. trafił do Auschwitz. Tworzył tam m.in. siatkę konspiracyjną. Dla dowództwa AK napisał wstrząsający raport. Na zdj. dzieci rotmistrza Zofia Pilecka-Optułowicz i Andrzej Pilecki podczas otwarcia wystawy poświęconej ojcu.

Mowa o Cmentarzu Bródnowskim i zlokalizowanej tam kwaterze N45 oraz Cmentarzu Powązkowskim i tzw. Łączce.

O przygotowaniach do prac, które na początku kwietnia mogą rozpocząć się na Bródnie, poinformował nas Marcin Gołębiewicz, szef pionu śledczego warszawskiego oddziału IPN. W czasie prac, które potrwają około tygodnia, zbadane zostanie miejsce, które znajduje się teraz pod pomnikiem poświęconym ofiarom zbrodni komunistycznych zlokalizowanym w kwaterze N45.

– Pomnik zostanie czasowo zdemontowany – mówi „Rzeczpospolitej" prokurator Gołębiewicz. Podejrzewa, że pod monumentem oraz pobliską alejką mogą znajdować się ciała co najmniej 23 osób, m.in. ppłk Edwarda Pisuli, ps. Tama, szefa Kedywu AK Okręgu Tarnopolskiego, czy mjr. Bronisława Sienkiewicza, ps. Wilczur, z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Podlasiu. Pochowani na Bródnie zostali straceni lub zmarli w więzieniach Pragi w latach 40. XX wieku. Wyroki śmierci były wykonywane m.in. w więzieniu przy ul. Ratuszowej.

Pierwszy etap prac poszukiwawczych na tym cmentarzu został przeprowadzony latem 2015 roku. Naukowcy znaleźli wtedy szczątki sześciu dorosłych i pochowane w trumience zwłoki dziecka. W trzech przypadkach metodą uśmiercenia był tzw. strzał katyński w potylicę. W oparciu o badania DNA oraz znalezione artefakty naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego ustalili tożsamość żołnierza AK Zygmunta Kęski, który do lipca 1944 r. walczył na Lubelszczyźnie oraz na Mazowszu w oddziale mjr. Mariana Bernaciaka, ps. Orlik. Po zakończeniu wojny Kęska został dowódcą samodzielnej kompanii WiN. Uczestniczył w potyczkach z oddziałami UB, MO i KBW. 1 maja 1945 r. na czele swojego oddziału przemaszerował przez Kock. Został złapany przez UB jesienią 1945 r. i stracony w kwietniu 1946 r.

Drugą osobą zidentyfikowaną jest Aleksander Gąska. Zmarł w praskim więzieniu, gdzie został osadzony za pomoc udzielaną żołnierzom Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, we wrześniu 1947 r.

Jak zapowiada prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, pod koniec kwietnia Instytut przystąpi do kolejnych prac poszukiwawczych na Łączce, skąd przeniesione zostały już tzw. górne groby. Zbadana zostanie kwatera, w której prawdopodobnie spoczywają jeszcze szczątki ok. 90 osób.

Jesienią poprzedniego roku część kwatery została już zbadana. Wtedy okazało się, że komuniści próbowali zacierać ślady na miejscu zbrodni: nawieziono tam ziemię, a naukowcy znaleźli ślady wskazujące, że teren został zniwelowany koparką. W czasie ubiegłorocznych prac ekipa IPN odnalazła szczątki kilkunastu osób.

W Kwaterze Ł, zwanej Łączką, w latach 1948–1955 komuniści potajemnie grzebali ofiary mordów sądowych – działaczy i żołnierzy podziemia niepodległościowego. W wyniku prac z lat 2012–2013 zespół profesora Szwagrzyka odnalazł 202 osoby, z czego zidentyfikowano 50 żołnierzy.

IPN ma nadzieję, że uda się odnaleźć szczątki między innymi dowódcy Kedywu AK, generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila", rotmistrza Witolda Pileckiego, a także Łukasza Cieplińskiego „Pługa", prezesa IV Komendy Zrzeszenia WiN.

"Rzeczpospolita"