Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Powstańcy będą mieli swój dom opieki

Robert Biskupski 24-10-2017, ostatnia aktualizacja 24-10-2017 10:30

Uczestnicy powstania warszawskiego dostaną wsparcie od miasta. Obecnie wielu z nich umiera w samotności i zapomnieniu.

Dom dla powstańców powstanie w dawnej wytwórni łancuchów rolkowych
źródło: materiały prasowe
Dom dla powstańców powstanie w dawnej wytwórni łancuchów rolkowych

Dzienny dom wsparcia, który powstanie przy ulicy Hrubieszowskiej 9 w Warszawie, będzie miejscem, w którym powstańcy będą mogli w ciągu dnia przebywać pod specjalistyczną opieką. Otrzymają w nim także ciepły posiłek i pomoc medyczną. Miejsce ma także pełnić rolę aktywizacyjną w środowisku powstańców i integrującą ich międzypokoleniowo. Dla powstańców, którzy będą chcieli z niego skorzystać, zostanie zorganizowany specjalny transport.

Radni Warszawy, którzy przeznaczą na budowę i wyposażenie domu 5 mln zł, podkreślają, że to miejsce powinno wspierać seniorów powstańców, zmniejszać ich poczucie izolacji i samotności, stwarzać możliwość oddziaływania poprzez indywidualną, dobraną do możliwości terapię zajęciową oraz właściwe wyżywienie.

– Chcemy, aby to było miejsce przyjazne, łatwo dostępne, aby do dyspozycji powstańców był nie tylko budynek, ale także spory ogród – mówi przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska.

Z propozycją lokalizacji takiego miejsca wyszedł warszawski poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba.

– Dom wsparcia będzie mieścił się w budynku, który jest zabytkiem architektury przemysłowej z 1923 roku – tłumaczy poseł Szczerba. – To dawna wytwórnia łańcuchów rolkowych, w powstaniu częściowo spalona podczas ataku niemieckich czołgów na barykadę na rogu ulic Karolkowej i Dworskiej (obecnie Kasprzaka) – wyjaśnia.

Po renowacji i adaptacji to historyczne miejsce będzie służyło bohaterom.

– To krok w dobrym kierunku, nasi koledzy powstańcy mają już po 96–97 lat i potrzebują opieki i wsparcia – mówi Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz i uczestniczka powstania warszawskiego. – Mieliśmy nadzieję, że będziemy traktowani jak uczestnicy powstania z 1863 r. przed wojną, którzy mieli do dyspozycji specjalne domy, np. na ul. Floriańskiej. Tymczasem teraz wielu z nas odchodzi jako rozgoryczeni, samotni starcy, często w zupełnym zapomnieniu – mówi uczestniczka.

Traczyk-Stawska wyjaśnia, że powstańcy muszą mieć stałą opiekę. – Oddaliśmy Warszawie i Polsce wiele lat naszego życia, najpierw w konspiracji, później walcząc w powstaniu i siedząc w obozach. Jesteśmy świadkami żywej historii, którą chcemy przekazywać młodszemu pokoleniu. Jednak lata robią swoje i potrzebujemy pomocy, by móc to dalej robić – dodaje.

Dom dziennego pobytu będzie również miejscem spotkań z młodzieżą. – Czasem nie mam siły, żeby jechać gdzieś dalej, by porozmawiać z młodzieżą – mówi Wanda Traczyk-Stawska. – Skończyłam już 90 lat i pomimo że bardzo lubię przekazywać naszą historię młodym ludziom, wyjazdy np. do Piszu czy Ełku są już bardzo męczące. W takim domu, gdzie będzie nas wielu, będziemy mogli się wspierać – jeśli jeden z nas będzie się gorzej czuł, zastąpi go ktoś inny.

W Polsce żyje obecnie nie więcej niż 2 tysiące uczestników powstania warszawskiego. Najwięcej z nich mieszka w Warszawie. Starają się o odzyskanie domu kombatanta, gdyż obecnie za pobyt w domu opieki trzeba zapłacić miesięcznie ok. 4 tys. zł, a na to ich nie stać.

Obecnie w 11 warszawskich domach pomocy społecznej mieszka 68 kombatantów, w tym 20 uczestników powstania. Warszawa proponuje im m.in. programy zdrowotne, pomoc społeczną czy wsparcie finansowe dla związków kombatanckich. Pierwszy z tych programów zapewnia im dostępność do lekarza internisty, a także specjalistów, m.in.: kardiologa, neurologa, ortopedy, chirurga, gastrologa, urologa, laryngologa, reumatologa. Ponadto mogą oni robić badania diagnostyczne i laboratoryjne poza kolejką.

W grudniu 2016 r. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła otwarty konkurs ofert, w którym jednym z zadań był rozwój oferty integracyjnej, edukacyjnej i kulturalnej skierowanej do seniorów, w tym wsparcie środowisk kombatanckich. Łącznie w ramach tego konkursu zostało przekazane 290 875 zł dla siedmiu organizacji zrzeszających kombatantów i osoby represjonowane.

"Rzeczpospolita"