Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kolejna katownia NKWD na Pradze

Marek Kozubal 02-05-2018, ostatnia aktualizacja 02-05-2018 12:36

Pion śledczy IPN odkrył kolejne miejsce kaźni Polaków w Warszawie. Tym razem w budynku przy ul. Strzeleckiej 10a.

Napisy w celach ubieckiej katowni przy Strzeleckiej
źródło: IPN
Napisy w celach ubieckiej katowni przy Strzeleckiej

Informacja o tym, że w piwnicach budynku przy ul. Strzeleckiej 10a na warszawskiej Pradze znajdują się tajemnicze napisy, trafiła do szefa pionu śledczego warszawskiego oddziału IPN prokuratora Marcina Gołębiewicza. W obiekcie został przeprowadzony rekonesans.

– Skierowałem wniosek do konserwatora zabytków o objęcie pomieszczeń ochroną. Stało się to w ostatniej chwili – niebawem planowany był remont, który mógłby zatrzeć ślady – opisuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" prokurator Gołębiewicz.

Jakub Lewicki, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, podjął błyskawiczną decyzję o wpisie do rejestru zabytków m.in. części piwnic, znajdujących się w tym budynku wraz z zachowanymi na ścianach i drzwiach inskrypcjami.

Zdaniem konserwatora najcenniejsze są zachowane na ścianach oryginalne napisy wykonane przez więźniów NKWD, które były ryte w cegle lub wykonane ołówkiem kopiowym na drzwiach. Umieszczono na nich m.in. nazwiska „Witold Borowski S.N. por.", „Poradzki Czesław", „Sianoszek Bronisław por.", „Castellaz Z. Kpt.", „M. Winniczuk sierż.", pseudonimy np. Brzoza, Kord. Są też napisy: „Jezu wróć Wolność", „NKWD", a także napisy w języku rosyjskim np. Raczkiewicz Aleksy i Wiktor. Większość z nich opatrzonych jest datami z okresu marzec–kwiecień 1945 r.

Zdaniem historyków IPN budynek przy ul. Strzeleckiej 10a pełnił funkcję aresztu podręcznego NKWD. W obszernej monografii „Śladami zbrodni" pod redakcją dr. Tomasza Łabuszewskiego z IPN opublikowany jest meldunek wywiadu Delegatury Sił Zbrojnych o kryptonimie „Pralnia II" z 25 maja 1945 r. w którym czytamy „W woj. warszawskim działa grupa płk. Michajło(wa). Siedziba jej mieści się na Pradze, ul. Strzelecka 10. Podlega jej m.in. obóz w Rembertowie". Z odtworzonych już przez historyków biogramów wynika, że więźniowie ze Strzeleckiej trafiali do obozu NKWD w Rembertowie.

To nowo odkryte miejsce kaźni znajduje się 60 metrów od budynku przy ul. Strzeleckiej 8. Pod koniec poprzedniego roku IPN za 2 mln zł kupił tam piwnice, w których znajdowały się cele Kwatery Głównej NKWD. Urzędował w nich m.in. gen. Iwan Sierow odpowiedzialny za zbrodnię katyńską, znajdowała się też jedna z pierwszych siedzib Urzędu Bezpieczeństwa w Warszawie. Areszt funkcjonował od 1945 do 1948 roku. Tam też zachowały się inskrypcje.

IPN chce w nich utworzyć ośrodek edukacyjny. Uczniowie w trakcie lekcji historii będą mogli zapoznać się z warunkami, w których więzieni byli żołnierze podziemia niepodległościowego.

W archiwum IPN znajduje się raport wywiadu Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj z sierpnia 1945 r., w którym czytamy: „W Warszawie na Strzeleckiej codziennie od trzech tygodni dokonywane są egzekucje na członkach AK. O godz. 3–4 rano wiesza się siedmiu–ośmiu skazańców. Niezależnie od tego, tyluż więźniów rozstrzeliwuje się w piwnicach. Przed śmiercią stosowane są najpotworniejsze tortury".

IPN tworzy katalog warszawskich adresów katowni NKWD, UB i Informacji Wojskowej. Ustalonych zostało ponad 55 lokalizacji, w których zaraz po wojnie rezydowali przedstawiciele sowieckich oraz polskich komunistycznych służb specjalnych. Większość takich miejsc znajdowała się na Pradze, bo tam budynki nie były naruszone działaniami wojennymi.

I tak na przykład w szkole przy ul. Otwockiej 3 mieściła się komenda wojskowa i trybunał wojskowy wraz z siedzibą prokuratury Armii Czerwonej. W budynku jednego liceum im. Władysława IV przy ul. Jagiellońskiej 38 miał siedzibę trybunał wojenny, był też areszt. —Marek Kozubal

"Rzeczpospolita"