Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Prokuratora przyjrzy się portalom

Renata Krupa Dąbrowska 17-04-2017, ostatnia aktualizacja 17-04-2017 00:00

Ruszy śledztwo w sprawie strony internetowej zarejestrowanej na Seszelach, która nielegalnie udostępnia dane z polskich ksiąg wieczystych.

źródło: www.sxc.hu

Po naszej publikacji w „Nieruchomościach" (z 31 marca 2017 r.) pt. „Dane z ksiąg wieczystych na portalu z Seszeli" Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez siedem portali, w tym trzy zarejestrowane na Seszelach, które za pieniądze nielegalnie udostępniają dane z ksiąg.

– Ta sprawa musi zostać ostatecznie wyjaśniona – zapewnia Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. – Ochrona danych polskich obywateli to priorytet. Nie może być tak, że ktoś handluje takimi informacjami, czy też je nielegalnie przetwarza i pozostaje bezkarny tylko dlatego, że działa zza granicy. Zleciłem już szczegółową analizę obecnego stanu prawnego i możliwych zmian, które utrudnią takie przestępcze działania – zapewnił nas wiceminister.

Zarzuty ministerstwa dotyczą m.in. nielegalnego przetwarzania danych osobowych, utrudniania dostępu do danych poprzez składanie masowych zapytań za pomocą przeglądarki internetowej do ksiąg wieczystych funkcjonującej na stronie MS.

Przypomnijmy, że zarejestrowane na Seszelach portale dają każdemu możliwość wyszukania nieruchomości po adresie lub numerze działki. Trzeba jedynie zapłacić ok. 30 zł. Tymczasem księgi wieczyste to państwowy rejestr nieruchomości. Nie wolno masowo kopiować jego danych, by na nich zarabiać. Każdy może go przeglądać za darmo, za pomocą przeglądarki na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Aby jednak otrzymać dane nieruchomości, trzeba znać numer jej księgi.

Ma to zapobiec nadużyciom. Istnieje też możliwość wyszukiwania ksiąg np. po adresie. Nie mogą tego jednak robić wszyscy, lecz jedynie wybrane instytucje, takie jak urząd skarbowy, ZUS, komornicy i notariusze.

"Rzeczpospolita"