Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Przybyło dwadzieścia fotoradarów

Agata Łukaszewicz 18-04-2017, ostatnia aktualizacja 18-04-2017 09:54

W grudniu podpisano umowę. 14 kwietnia urządzenia zostały uruchomione.

W pobliżu takich urządzeń stawiane będą też mobilne
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
W pobliżu takich urządzeń stawiane będą też mobilne

Chodzi o fotoradary warszawskiej Straży Miejskiej. Przestały działać w styczniu 2016 r., kiedy straże miejskie utraciły prawo do używania urządzeń rejestrujących prędkość.

Teraz, po ponadrocznej przerwie, znów będą wykorzystywane na drogach stolicy.

W grudniu 2016 r. Główny Inspektorat Transportu Drogowego podpisał bowiem stosowną umowę z miastem stołecznym Warszawa. – Główny Inspektorat Transportu Drogowego przejął od warszawskiego samorządu w sumie 23 fotoradary – mówi „Rz" Wojciech Król z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Dwadzieścia zostało uruchomionych w piątek, a trzy zostaną podłączone do systemu wkrótce.

Stołeczne urządzenia są jedynymi przejętymi przez inspekcję od straży na terenie całego kraju. Powód?

– Żaden inny samorząd nie zapewnił dostosowania swoich urządzeń do działania w systemie – odpowiada Król.

Jednym z warunków przejęcia urządzeń w stolicy był ich stan techniczny, który został sprawdzony przez specjalistów z CANARD jeszcze przed formalnym przekazaniem sprzętu do Inspekcji.

Uruchomienie urządzeń wymagało skoordynowania wielu działań. Poza sprawami technicznymi (integracja przejętego sprzętu z CPD CANARD) również ustalenia nowej organizacji ruchu w miejscach objętych kontrolą i zamontowania znaków D-51 informujących kierowców o prowadzonym pomiarze, a także dostarczenia do fotoradarów energii elektrycznej.

– Udało nam się uruchomić urządzenia w rekordowym czasie – mówi Marek Konkolewski, dyrektor CANARD GITD.

Odebranie straży miejskiej urządzeń rejestrujących wykroczenia w 2015 r. to efekt raportu Najwyższej Izby Kontroli. Ta podkreślała, że straż, zamiast się skupić na dbaniu o porządek na swoim terenie, całą energię poświęca zarabianiu na kierowcach. W samym ograniczeniu uprawnień straży miejskich nie byłoby nic złego, gdyby nie fakt, że zapomniano uregulować kwestię urządzeń, które kupiły samorządy. Tym bardziej że chodzi o spore pieniądze.

Fotoradar przenośny to koszt rzędu 110–170 tys. zł, w zależności od klasy urządzenia.

Program do obróbki zdjęć z fotoradaru też nie jest tani. Koszt dzierżawy sięga ok. 15–18 tys. zł rocznie. Koszt serwera do przechowywania dokumentacji – ok. 20 tys. zł. Korespondencja to dodatkowo ok. 10 tys. zł rocznie.

"Rzeczpospolita"