Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Patrole zdane na dyżurnego

Izabela Kacprzak 13-11-2017, ostatnia aktualizacja 13-11-2017 10:00

Funkcjonariuszom brakuje mobilnych terminali do szybkiej weryfikacji osób, pojazdów i dokumentów.

Każdej doby na polskie ulice wychodzi lub wyjeżdża ok. 10 tys. patroli. Każdy powinien być wyposażony w nowoczesny terminal
autor: Sławomir Mielnik
źródło: Fotorzepa
Każdej doby na polskie ulice wychodzi lub wyjeżdża ok. 10 tys. patroli. Każdy powinien być wyposażony w nowoczesny terminal

Aż 60 proc. policyjnych patroli nie posiada terminali mobilnych, które umożliwiają sprawdzenie np. podczas kontroli drogowej, czy kierowca auta nie jest osobą poszukiwaną – wynika z analiz wykonanych na zlecenie Komendy Głównej Policji.

Do końca roku komendy mają dostać ponad 4,2 tys. najnowocześniejszych terminali. To jednak kropla w morzu potrzeb, bo do jednego urządzenia przypisanych jest nawet sześciu policjantów.

Terminale mobilne to podstawa i bezpieczeństwo pracy policji, głównie z patroli - a więc na ulicach i w miastach. Umożliwiają funkcjonariuszom bezpośredni i szybki dostęp do najważniejszych baz danych: KSIP (Krajowy System Informacji Policji), SIS2 (System Informacyjny Schengen), CEL (Centralna Ewidencja Ludności) czy też Interpol. Policjant może dzięki niemu także dokonać sprawdzenia danych w CEK (Centralna Ewidencja Kierowców), CEP (Centralna Ewidencja Pojazdów), REGON oraz Noe.NET (Centralna Baza Danych Osób Pozbawionych Wolności). Terminal ma także bezpośrednie łącze do Systemu Wspomagania Dowodzenia (SWD), przez który do patroli są wysyłane informacje i komunikaty, np. o pościgu czy poszukiwaniu dziecka.

Liczba policyjnych patroli w Polsce (prewencja i drogówka) w ciągu doby waha się od 7 tysięcy do 12 tysięcy, co daje średnią ok. 10 tysięcy. Według wytycznych MSWiA każdy patrol przed podjęciem służby powinien być wyposażony w nowoczesny terminal mobilny. A nie jest.

Z przedstawionych „Rzeczpospolitej" przez KGP danych wynika, że policja posiada ponad 14 tys. terminali (duża część kupiona dekadę temu nie ma nawet GPS), aż blisko 4 tys. są w znacznym stopniu już zużyte. Jak podkreśla KGP, w urządzenia są wyposażeni nie tylko policjanci pionu prewencji i ruchu drogowego, ale również policyjni wywiadowcy czy „kryminalni" – w sumie ok. 30 tys. funkcjonariuszy. Urządzeń brakuje, część z nich jest wysłużona i często się psuje.

Policja przyznaje, że potrzeby są większe niż możliwości. Każdy terminal jest przypisany do konkretnej grupy policjantów i ze względów bezpieczeństwa dostęp do baz danych jest chroniony spersonalizowanym kodem. Jeśli więc sprzęt pobierze jeden policjant, inny już go nie dostanie. Jeśli terminal jest zepsuty, pozostanie bez niego cała grupa. – Nie można więc wypożyczać swojego terminalu koledze. Poza tym trzykrotne błędne wpisanie kodu blokuje ten sprzęt – wyjaśnia jeden z policjantów.

Młodszy aspirant Antoni Rzeczkowski z biura prasowego KGP zapewnia, że terminale najstarsze, nieposiadające GPS, są sukcesywnie zastępowane urządzeniami nowszego typu. – Policjanci muszą pracować na sprzęcie szybkim i niezawodnym. Komenda Główna Policji realizuje obecnie dostawę 4290 terminali mobilnych, które będą sukcesywnie przekazywane jednostkom terenowym. Jeszcze w tym roku policjanci zostaną wyposażeni w 2252 urządzenia – mówi Rzeczkowski.

Z analizy komend wojewódzkich wynika, że nawet po tegorocznych zakupach zapotrzebowanie pokryje ok. 40 proc. potrzeb. I to tylko jeśli chodzi o patrole prewencji i drogówki. Pozostali policjanci będą musieli radzić sobie jak za dawnych lat.

– Patrole, które nie są wyposażone w terminale mobilne, dokonują sprawdzeń tak jak wcześniej, za pośrednictwem dyżurnego lub innej osoby mającej bezpośredni dostęp do baz danych – tłumaczy Rzeczkowski.

Policjanci twierdzą, że ten kontakt nie zawsze jest możliwy od ręki. Jest też inna kwestia.

– Dostęp do baz i rejestrów zwiększa nasze bezpieczeństwo. Sprawdzamy i od razu wiemy, z kim mamy do czynienia, to daje nam wiedzę, jak się zachować, np. trafiamy na osobę poszukiwaną listem gończym za zabójstwo i wiadomo, że może ona zacząć uciekać, wyciągnąć broń. Czas i dostęp do danych mają ogromne znaczenie – przyznaje jeden z szefów prewencji dużego miasta wojewódzkiego.

Brak terminali to także dziurawe kontrole. – Zatrzymujemy kierowcę, bo przekroczył prędkość. A on mówi, że nie ma dokumentów, bo zmienił kurtkę. Jak nie ma dostępu do bazy, to nie zweryfikujemy, czy to prawda, czy też ma zabrane prawo jazdy np. za punkty – dodaje policjant z drogówki.

Do 2020 r. MSWiA chce przeznaczyć na modernizację służb resortowych policji blisko 9,2 mld zł, z czego dla policji – 6 mld zł.

Wśród najpilniejszych potrzeb, poza terminalami, radiowozami i samochodami nieoznakowanymi, są laserowe radary z rejestracją obrazu dla drogówki. Wysłużone iskry fałszują rzeczywiste pomiary prędkości kierowców. Policja właśnie kupiła 400 nowych urządzeń. – To tyle co nic. Policjantów drogówki jest 10 tys. – wskazuje Marek Wójcik, poseł PO i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji ds. Wewnętrznych. ©℗

"Rzeczpospolita"