Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Prudential wypruty, skuty... czeka

Natalia Bet, Monika Górecka-Czuryłło 14-06-2011, ostatnia aktualizacja 14-06-2011 14:14

Przerwano prace przy remoncie Prudentialu. Pracujemy, tylko w środku – tłumaczą wykonawcy. Właściciel nie komentuje

Hotel Warszawa ma być gotowy na Euro 2012
autor: MAGDA STAROWIEYSKA
źródło: Fotorzepa
Hotel Warszawa ma być gotowy na Euro 2012

Zniknął dźwig. Prace remontowe zamarły. Na budowie siedzi znudzony ochroniarz. Idąc przez pl. Powstańców Warszawy, z daleka widać stojące bezczynnie maszyny.

– Kolejny szkieleton nam grozi? – pytają przechodnie.

– Dźwig zdemontowaliśmy, bo stał od strony ul. Świętokrzyskiej, a teraz teren jest potrzebny do budowy metra – tłumaczy Paweł Szymaniak, rzecznik wykonawcy robót Polimeksu-Mostostalu. – Ale dramatu nie ma. Prowadzimy prace wewnątrz budynku. Zbijamy tynki, remontujemy schody. Czekamy na dokumentację dotyczącą wnętrz.

Jednak wbrew zapewnieniom wykonawcy z budynku nie dochodziły wczoraj żadne odgłosy prac budowlanych. Robotników i maszyn nie słychać.

Rzecznik Szymaniak przyznaje, że do dziś nie ma ostatecznej dokumentacji wykonawczej, którą powinien przekazać właściciel, czyli rodzina Likusów. Jej pełnomocnik Tomasz Łopata mówi, że właściciel nie udziela komentarzy.

Remont przedwojennego wieżowca od początku wzbudzał kontrowersje wśród varsavianistów.

– Patrzę z dużym niepokojem na to, co się dzieje z budynkiem. Bryła stoi, ale cała została „oskubana". Wygląda jak dziwoląg – mówi Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy, który walczył o ochronę Prudentialu. I dodaje, że ma nadzieję, iż szkielet nie będzie długo straszył w krajobrazie miasta.

Budynek zaprojektowany przez Marcina Weinfelda powstał w 1933 roku. Był drugim w Europie drapaczem chmur. Po wojnie odbudował go ten sam architekt, ale już w stylu socrealistycznym. Uruchomiono w nim hotel Warszawa na 400 miejsc.

Obecny remont rozpoczął się w ubiegłym roku. Wykonawcą jest poprzedni właściciel Polimex-Mostostal. Wartość prac wyceniono na 90 mln zł. Ale z rewitalizacją są kłopoty. W październiku prace wstrzymał nadzór budowlany. Oficjalny powód to brak nadzoru inwestorskiego. Zastrzeżenia mieli też projektanci rewitalizacji Prudentialu Andrzej Bulanda i  Włodzimierz Mucha. Kwestionowali przebudowę wnętrz. A historycy niechętnie patrzyli na skuwanie socrealistycznej elewacji. – To wizja pierwszego architekta. Powinno się ją uszanować – mówił Markiewicz.

Hotel ma być gotowy na Euro 2012. – Nie wiem, czy zdążymy – zastrzega Szymaniak.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy