Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Arystokraci odzyskują zabrane majątki

Marek Kozubal 29-09-2016, ostatnia aktualizacja 29-09-2016 00:00

Guzów to niejedyna rezydencja, która wróciła do spadkobiercy. Czy tak stanie się też z Nieborowem i Arkadią?

Na ścianie po prawej zrabowany z Pałacu Sobańskich obraz Davida „Szczęśliwe małżeństwo”.
źródło: Rzeczpospolita
Na ścianie po prawej zrabowany z Pałacu Sobańskich obraz Davida „Szczęśliwe małżeństwo”.

6 września 1944 r. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego przyjął dekret o reformie rolnej, na podstawie którego państwo przejęło nieruchomości ziemskie o powierzchni powyżej 50 ha (na Ziemiach Odzyskanych limit wyniósł 100 ha). Ziemianie zostali potraktowani przez komunistów na równi z kolaborantami.

Spośród zabranych w latach 1944–1948 3,5 mln hektarów rozparcelowano 1,2 mln na rzecz 387 tys. chłopskich rodzin. Resztę ziemi przejęło państwo. Komuniści, czego nie przewidywał dekret, usunęli z dworów i pałaców ich właścicieli. Na wielu nałożyli absurdalne zakazy – nie mogli np. zbliżać się do swoich majątków.

Rabunek

Jak to się odbywało w Guzowie? Sobańscy w 1945 r. zostali wyrzuceni z pałacu dosłownie z jedną walizką. Pałac został ogołocony. Ludzie palili książki, wynosili meble. Najpierw utworzono tam szkołę rolniczą. Później wprowadzono biura cukrowni, urządzono też mieszkania dla pracowników. W latach 90. XX w. cukrownia opuściła pałac.

Nie można też zapominać, że z Guzowa wiele cennych rzeczy zrabowali Niemcy. We wrześniu 1939 r. zjawił się tam sztab z Adolfem Hitlerem. Sobańskich usunięto z pałacu. Oficerowie zabrali sobie pamiątki np. powycinali żyletkami herb Sobańskich Junosza, który zdobił obite skórą oparcia krzeseł, srebrne zastawy, kolekcję szkieł. Z warszawskiego pałacyku zrabowali zaś najcenniejsze dzieło sztuki znajdujące się w rękach rodziny obraz przypisywany Jacques-Louis David'owi "Szczęśliwe małżeństwo".

Część zrabowanych obrazów Michał Sobański odnalazł. Ich kolekcja znajduje się m.in. w Muzeum w Żyrardowie (portrety Róży Sobańskiej, Felixa Sobańskiego oraz Emilii Sobańskiej). Władze muzeum nie mają zamiaru ich zwrócić. Podobnie jak marmurowej rzeźby Francesco Jerace „Guappetiello", która zdobiła oranżerię pałacu.

Dewastacja

Z danych Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego wynika, że przed 1939 r. w Polsce było ok. 20 tys. pałaców i dworów. Po wojnie wszystkie odebrano właścicielom. Do dzisiaj zachowało się ok. 2,7 tys. parterowych dworów. Z tego 2 tys. zdewastowanych.

W Ministerstwie Rolnictwa czeka na rozpatrzenie 600 wniosków w sprawie zwrotu nieruchomości.

Michał Sobański w imieniu rodziny Radziwiłłów od 2009 roku stara się o zwrot pałacu w Nieborowie oraz zespołu parkowego w Arkadii. Majątek ten został odebrany Januszowi Radziwiłłowi, właścicielowi m.in. ordynacji Ołyckiej na Kresach Wschodnich, w II RP dyplomacie i parlamentarzyście. Wywieziony w 1945 r. przez NKWD na Łubiankę i do obozu w Krasnogorsku, został po powrocie do Polski ponownie aresztowany przez UB. W Nieborowie powstało muzeum, dzisiaj jest ono zarządzane przez Muzeum Narodowe. - O zwrot staramy się od 2009 roku. Złożyliśmy takie wnioski do wojewody łódzkiego, on je oddalił. Wnieśliśmy odwołanie do Ministra Rolnictwa, który uchylił postanowienie wojewody. Wojewoda ponownie musi je rozpatrzyć – opisuje boje o Nieborów i Arkadię Michał Sobański.

Dodaje, że spadkobiercy właścicieli po dokonaniu zwrotu nadal będą udostępniać obydwa miejsca zwiedzającym. – Chcemy utworzyć Fundację, której członkami będą przedstawiciele rodziny Radziwiłłów oraz Muzeum Narodowego – deklaruje Sobański.

Marchwiccy pochodzą z Wielkopolski, ale wiele lat temu osiedli na Mazowszu i kupili majątek Brzeźno koło Ostrołęki. Pałac w Brzeźnie, projektu Marconiego był najważniejszym rodzinnym gniazdem tej rodziny. Oprócz tego Marchwiccy mieszkali w Zielonej w Mławskiem, w Rykach na Lubelszczyźnie oraz w Przedwojewie na Mazowszu.

To ostatnie miejsce starają się odzyskać od 2010 r. – Dwór jest zdewastowany, tymczasem pamięta on czasy Marii Konopnickiej, która pomieszkiwała u swego najmłodszego syna, tam też tworzyła – przypomina Teresa Marchwicka – Grabowska.

Wojewoda odrzucił wniosek rodziny o zwrot tej nieruchomości.

Wracają do właścicieli

Ministerstwo Rolnictwa przez ostatnie dwa lata wydawało 458 decyzji o zwrocie rezydencji. Niedawno rodzina Bnińskich odzyskała dwór w Kobielach. Pisaliśmy o tym w "Rzeczpospolitej".

Wcześniej m.in. pałac w Zatorze oraz w Krzeszowicach wrócił do rodziny Potockich, zespół pałacowo-parkowy w Pełkiniach-Wygarkach odzyskali Czartoryscy, pałac w Podzamczu wrócił do Zamoyskich, a Czartoryscy odzyskali Sieniawę.

Z kolei Juliusz Karski odzyskał pałac we Włostowie. Tyle że jest to ruina. Zrujnowany zespół pałacowo-parkowy w Sichowie w 2006 r. Stefan Dunin-Wąsowicz odkupił od Skarbu Państwa. Od tego czasu wraz z żoną inwestuje w nieruchomość, nazwaną Domem i Biblioteką Sichowską im. Krzysztofa i Zofii Radziwiłłów.

Rzeczpospolita