Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Długi remont domu emeryta wojskowego

Marek Kozubal 07-04-2018, ostatnia aktualizacja 07-04-2018 00:00

Już pięć lat trwają prace budowlanego w jedynym w Polsce domu socjalnym dla wojskowych emerytów, w którym mogą zamieszkać też weterani.

źródło: materiały prasowe

Ponad 300 osób czeka w kolejce na przyjęcie do Domu Emeryta Wojskowego w Warszawie. To jedyna tego typu wojskowa placówka socjalna działająca w kraju. O miejsce mogą się starać m.in. osoby samotne, ale także weterani misji wojskowych.

W przygotowanym przez Antoniego Macierewicza projekcie nowelizacji ustawy o weteranach znalazł się zapis, że możliwości umieszczenia w tej placówce zostaną pozbawieni byli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i osoby, które pełniły służbę w organach bezpieczeństwa. Jednak zdaniem Rządowego Centrum Legislacji ten przepis może budzić wątpliwości prawne.

Sęk w tym, że od 2013 roku w Domu Emeryta Wojskowego trwają prace budowlane. To efekt rozbudowy tej placówki i planowanego zwiększenia liczby miejsc dla pensjonariuszy do 174. Remont – wart ponad 20 milionów złotych – miał się zakończyć w 2016 r. Jednak z informacji, które uzyskaliśmy w MON, wynika, że „główne prace remontowe zakończyły się w 2017 r., jednak wciąż kontynuowane są drobne prace naprawcze".

Przedłużające się prace niepokoją zarówno rodziny wojskowych emerytów, jak i weteranów. Kiedy zatem dom przyjmie nowych pensjonariuszy? Z odpowiedzi MON wynika, że wnioski o przyjęcie dyrektor Domu Emeryta Wojskowego będzie przyjmował na przełomie kwietnia i maja, gdy skończą się wszystkie prace remontowe.

Były wiceminister obrony narodowej poseł PO Czesław Mroczek zapytał w interpelacji poselskiej m.in. o to, czy MON planuje utworzenie nowych placówek tego typu. „Wielu byłych żołnierzy zawodowych mających trudności w samodzielnym funkcjonowaniu jest zainteresowanych przyjęciem do Domu Emeryta Wojskowego w Warszawie. Jednakże liczba miejsc w tej placówce przez wiele lat była zdecydowanie niewystarczająca" – zwraca uwagę Mroczek.

W wysłanej do niego odpowiedzi wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz (PiS) rozwiewa wątpliwości. „Nie rozważano utworzenia nowych placówek tego typu ze względu na koszty związane z ich powstaniem i utrzymaniem oraz w związku z niewielką liczbą osób zainteresowanych. Należy wskazać, że osoby samotne w podeszłym wieku, wymagające stałej pomocy i opieki, korzystają na terenie całego kraju z pobytu w domach pomocy społecznej oraz zakładach opiekuńczo-leczniczych" – tłumaczy Skurkiewicz. Dodaje, że na miejsce w Domu Emeryta Wojskowego czeka 300 osób. Pytany, ile czasu czeka się na przyjęcie do tej placówki, odpowiada: „Czas oczekiwania na przyjęcie do DEW ulega ciągłym zmianom, związanym z rezygnacją z miejsca, prośbą o zmianę terminu albo śmiercią osoby zainteresowanej, dlatego trudno jest go określić".

"Rzeczpospolita"