Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Owoce i warzywa zamiast piwa

Janina Blikowska 07-07-2017, ostatnia aktualizacja 07-07-2017 00:00

W dawnym Browarze Saskich będzie teraz zakład przetwórstwa. Miasto sprzedało obiekt za blisko 900 tys. zł.

Nowy właściciel starego  browaru  ma zapewnić  opiekę zabytkowemu obiektowi
źródło: materiały prasowe
Nowy właściciel starego browaru ma zapewnić opiekę zabytkowemu obiektowi

Historia browaru przy ul. Limanowskiego w Radomiu rozpoczęła się w 1812 roku. Jego założycielem był Aleksander Kłosowski, a browar wybudował na terenach, które wtedy nie wchodziły jeszcze w skład Radomia. Przez małżeństwo córki Kłosowskiego z Józefem Saskim browar przeszedł w posiadanie rodziny Saskich.

Właśnie jako browar Saskich zakład był znany aż do czasów PRL. W latach 90. ubiegłego wieku producent piwa Warka zakończył tam produkcję, a w 2002 roku przekazał zabytkową nieruchomość liczącą prawie 11 tys. mkw. miastu, z zastrzeżeniem, że nie może tam być produkowane piwo. Urzędnicy mieli kilka pomysłów, jak wykorzystać teren i znajdujące się na nim budynki. W planach były m.in. mieszkania, stworzenie muzeum Armii Krajowej czy filii Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach, a nawet Międzynarodowe Centrum Wzornictwa i Sztuk Wizualnych Radom Design. – Jednak z uwagi na brak możliwości zaadaptowania obiektów do własnych celów podjęta została decyzja o sprzedaży – mówi Janusz Kalinowski, z Kancelarii Prezydenta Radomia.

Pierwszy przetarg na sprzedaż nieruchomości odbył się w sierpniu ubiegłego roku. – Z powodu braku ofert zakończył się negatywnie. Drugi przetarg miał miejsce 15 listopada i też nie było chętnych – przyznaje urzędnik. W pierwszym przetargu miasto wyznaczyło cenę wywoławczą na poziomie 1,7 mln zł.

W drugim – 1,3 mln zł. W tym roku urzędnicy ponownie obniżyli cenę. Za działkę z budynkami starego browaru chcieli 873 tys. zł. Trzeci przetarg ogłoszono w lutym, a na oferty chętnych miasto czekało do połowy kwietnia. - Dopiero na trzeci przetarg z maksymalnie obniżoną ceną na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, które mówią, że cenę wywoławczą w drugim przetargu można ustalić w wysokości niższej niż wartość nieruchomości, jednak nie niższej niż 50 proc. tej wartości, wpłynęły dwie oferty, z których wybrana została korzystniejsza, czyli z zaproponowaną wyższa ceną nieruchomości – tłumaczy Janusz Kalinowski.

Jednym z warunków przetargu na sprzedaż nieruchomości położonej przy ul. Limanowskiego 29 było złożenie przez oferenta programu użytkowego dla zabytku nieruchomego, pozytywnie zaopiniowanego przez mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Na początku czerwca nieruchomość została sprzedana za 902 tys. zł, co po udzieleniu nabywcy nieruchomości, wpisanej do rejestru zabytków, bonifikaty w wysokości 50 proc. w stosunku do części ceny nieruchomości dotyczącej obiektu zabytkowego dało kwotę 871 tys. 918,30 zł – wylicza urzędnik.

Nabywca, przedsiębiorca z Iłży, zobowiązał się do pełnej rewaloryzacji zabytku w ciągu pięciu lat od dnia podpisania umowy sprzedaży zgodnie z „Programem użytkowym dla zabytku nieruchomego" wraz z harmonogramem realizacji inwestycji, obejmującym zagospodarowanie zabytku do dalszego korzystania z wyeksponowaniem jego wartości, co zapewni właściwą opiekę nad niszczejącym obiektem zabytkowym. Po sprzedaży obiektu miasto poinformowało, że nabywca będzie tam prowadzić działalność produkcyjną związaną z przetwórstwem owocowo-warzywnym. Przedsiębiorca nie chciał z nami rozmawiać na ten temat.

"Rzeczpospolita"