Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Co dalej z ustawą antylichwiarską?

25-09-2017, ostatnia aktualizacja 25-09-2017 10:05

Ministerstwo Sprawiedliwości wystosowało na początku bieżącego roku projekt zakładający nowelizację ustawy antylichwiarskiej. W swoim założeniu miał chronić konsumentów przez nieuczciwymi praktykami pożyczkodawców i regulować koszty pozaodsetkowe. Czy udogodnienia dla klienta wejdą w życie? Co dalej z projektem

źródło: Życie Warszawy

Co miał zmienić projekt?

Projekt zmian pojawił się na początku 2017 roku. Resort sprawiedliwości chciał między innymi zaostrzyć niektóre przepisy:

l Limitować sumę zabezpieczeń roszczeń dotyczących udzielonej pożyczki do kwoty równej wartości świadczenia powiększonego o odsetki maksymalne.

l Nieprzestrzeganie limitu i bogacenie się na szkodzie pożyczkobiorcy powyżej 10 tys. zł obarczone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

l Zanim firma udzieli konsumentowi świadczenia, czyli np. pożyczki musi dopełnić obowiązków informacyjnych - w jednoznaczny sposób przedstawić koszty pozaodsetkowe, odestki i RRSO. Taki sam zapis wynikający z Kodeksu cywilnego dotyczyłby pożyczek prywatnych, czyli osób fizycznych.

Wiele firm pożyczkowych takich jak ratkomat.pl realizuje ostatni z wymienionych punktów. Nie mają w tych sprawach problemu. Chodzi głównie o konsumenta, który oprócz jasnych komunikatów dotyczących kosztów, powinien również mieć pewność, że dana firma udzielająca kredytów i pożyczek po prostu go nie oszuka. Dlatego w myśl nowego projektu Ministerstwo Sprawiedliwości chciało uregulować limity kosztów pozaodsetkowych. Autorzy projektu zaproponowali obniżenie wszystkich wartości określających maksymalną wysokość opłat i prowizji do następujących wskaźników:

l Nie więcej niż 10 proc. kwoty kredytu, a także 10 proc. kwoty za każdy rok trwania umowy.

l Całkowita suma kosztów nie może przekroczyć 75 proc. pożyczanej kwoty.

 

Wady projektu

 

Z punktu widzenia pożyczkobiorcy, projekt nowelizacji ustawy jest korzystny. Inaczej sprawa wygląda z perspektywy instytucji finansowych udzielających kredytów gotówkowych, pożyczek etc. Warto wspomnieć, że w serwisie internetowym Rządowego Centrum Legislacji pojawiło się aż 27 stanowisk w tej sprawie i 7 opinii do proponowanych przez rząd zmian. Nowelizacja ustawy odbiła się więc szerokim echem. Głównym zarzutem w stronę zmian jest fakt, że wiele firm udzielających chwilówek, pożyczek, a nawet banków oferujących kredyty gotówkowe musiałoby wycofać swoją ofertę. To zdecydowanie wzmocniłoby szarą strefę pożyczkową, czego rząd zdecydowanie chce uniknąć. W przypadku pozabankowych firm świadczących szybkie chwilówki, większość ich produktów wymagałoby zmiany. Jak duża jest skala zjawiska chwilówek, świadczy liczba firm, o których możemy przeczytać w chociażby w porównywarce pozyczkowy-portal.pl.

 

Obecny stan

 

Powoli kończy się rok 2017, a z punktów proponowanych zmian jednak żaden nie wszedł w życie. Obecnie pozostają limity - całkowitej sumy kosztów nie przekraczających 100 proc. pożyczanej kwoty według ustawy antylichwiarskiej z marca 2016 roku.

Materiał Partnera