Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Katowice związane ze stolicą?

Michał Kolanko 03-04-2018, ostatnia aktualizacja 03-04-2018 10:18

Zjednoczona Prawica kończy samorządową układankę. W Katowicach może poprzeć urzędującego prezydenta Marcina Krupę.

Patryk Jaki
autor: Dudek Jerzy
źródło: Fotorzepa
Patryk Jaki

Za niespełna dwa tygodnie – w sobotę 14 kwietnia – w stolicy ma odbyć się konwencja Zjednoczonej Prawicy. I chociaż do formalnego rozpoczęcia kampanii samorządowej jeszcze kilka miesięcy, to nieformalnie toczy się ona już od tygodni.

Najbardziej emocjonująco jest w Warszawie. Platforma już dawno przedstawiła swojego kandydata do schedy po Hannie Gronkiewicz-Waltz. Rafał Trzaskowski ma już nie tylko poparcie Nowoczesnej, ale rozpoczął kampanię w kilku dzielnicach. PiS własnego kandydata wciąż nie ma, ale jest zdeterminowane, by jak najszybciej do tego wyścigu dołączyć.

Jak wynika z naszych informacji, w wewnętrznych sondażach zamawianych dla kierownictwa partii na Nowogrodzkiej systematycznie największe poparcie ma wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który wygrywa z alternatywnym kandydatem Zjednoczonej Prawicy – czyli szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michałem Dworczykiem. Jak przyznają rozmówcy „Rzeczpospolitej", szanse Jakiego na zdobycie nominacji rosną. – Jego wizerunek w mieście wzmacnia każde kolejne starcie na posiedzeniu komisji weryfikacyjnej – przyznaje jeden z polityków PiS.

Od wyboru kandydata na Warszawę zależeć będą kandydatury dla innych miast, w tym Katowic. W stolicy województwa śląskiego mówiło się, że kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta może być wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik z Solidarnej Polski. Jak przyznają nasi rozmówcy, jego potencjalny start uzależniony jest od wewnętrznej układanki w ramach całej Zjednoczonej Prawicy. Dlatego jeśli w Warszawie wystartuje Patryk Jaki z Solidarnej Polski, to w Katowicach PiS poszuka innego rozwiązania. Najbardziej prawdopodobny wariant, o którym mówi wielu naszych rozmówców w PiS, to poparcie obecnie urzędującego prezydenta Marcina Krupy.

Rządzący pierwszą kadencję prezydent wielokrotnie powtarza, że „jego partią są Katowice". Ale też wielokrotnie – co skwapliwie, na każdym kroku wykorzystuje opozycja – pokazywał, że obecna ekipa rządząca nie jest mu wcale daleka. Jak wtedy, gdy w październiku 2016 roku wraz z ówczesną premier Beatą Szydło, wicepremierem Mateuszem Morawieckim inaugurował pilotażowy projekt osiedla w ramach programu „Mieszkanie Plus" w Katowicach. W czasie swoich rządów Krupa podkreślał też, że ustawa o metropolii śląskiej to zasługa PiS. Opozycja mocno krytykowała zaś to, że prezydent Katowic nie podpisał się też pod listem prezydentów miast Polski w sprawie uchodźców. Ta sprawa była bardzo głośna na przełomie lipca i czerwca 2017 roku. Krupa nie chciał też poprzeć miejskiego programu in vitro – inicjatywy lokalnych struktur Nowoczesnej.

To wszystko sprawia, że poparcie przez PiS obecnego prezydenta nie będzie dużym zaskoczeniem. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych dniach. Taki ruch ze strony partii rządzącej będzie miał też jeden ważny aspekt. Krupa uchodzi za faworyta nadchodzących wyborów. Dla PiS wyścigi w największych miastach będą trudne. Dlatego poparcie obecnego prezydenta ma strategiczny sens dla partii rządzącej. ©℗

—Michał Kolanko

"Rzeczpospolita"